czwartek, 12 stycznia 2012

Dramat Hołowczyca na 10 etapie 11.01.2012

Samochodowa załoga ORLEN Team: Krzysztof Hołowczyc / Jean Marc Fortin miała awarię układu wspomagania kierownicy na dziesiątym etapie Rajdu Dakar z Iquique do Aricy. Polski kierowca czekał na trasie odcinka specjalnego na pomoc samochodu T4, którego załoga zaholowała samochód do mety. 

Na 48 kilometrze odcinka specjalnego Mini All 4 Racing stanęło. Pękł przewód wspomagania kierownicy, jednocześnie wyłączając hydrauliczny układ służący do podnoszenia auta w przypadku zakopania. Załoga  próbowała wyeliminować awarię na własną rękę. Po godzinie walki udało się jej powrócić do rywalizacji, jednak bez układu wspomagania kierownicy. Odcinek specjalny prowadził po wydmach i fesz-feszu, w takich warunkach nie dało się szybko jechać. Trudno sterowne auto dość szybko zakopało się ponownie.  

Przejeżdżający samochód innej ekipy wziął załogę ORLEN Team na hol, jednak w jednym w bardzo wymagających miejsce trasy zerwała się lina i Mini utknęło na 232 kilometrze w wydmie. Nie było możliwości wyciągnięcia auta. Załoga musiała czekać na pomoc samochodu T4. 

Zawodnicy dotarli do mety z ponad 5 godzinną stratą do lidera i niestety mogli zapomnieć o podium czy nawet o wygraniu rajdu. Jak pech to pech. W tym roku była duża szansa na podium, bo auto było mocniejsze, ale niestety los chciał inaczej...


źródło: orlenteam.pl

Brak komentarzy: