poniedziałek, 11 października 2010

Rajd Faraonów 04-10.10.2010

Motocykliście ORLEN Team zakończyli kolejny sezon motocyklowych Mistrzostw Świata FIM. Jakub Przygoński został Wicemistrzem Świata w klasie Open Production, a Jacek Czachor zajął trzecie miejsce i jednocześnie został wiceliderem Pucharu Świata. Marek Dąbrowski sezon ukończył na piątej pozycji.
Tytuł Mistrza Świata zdobył Hiszpan Marc Coma.

Ostatni etap rywalizacji w Rajdzie Faraonów był dramatyczny dla najmłodszego spośród zawodników ORLEN Team. Na siedemdziesiąt kilometrów przed metą zaczął przerywać silnik w jego motocyklu. Nieukończenie etapu byłoby równoznaczne z nieukończeniem rajdu i wówczas Przygoński nie uzyskałby wystarczającej liczby punktów, aby zająć drugą pozycję w Mistrzostwach Świata. Na szczęście z pomocą przyszedł mu Marek Dabrowski, który doholował go do mety.

Ostatni odcinek w rajdzie Faraonów i jednocześnie ostatni odcinek tegorocznych Mistrzostw Świata nie był dla mnie szczęśliwy. Po pokonaniu około czterdziestu dni startowych na bezdrożach Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Tunezji, Sardynii i Brazylii ostatniego dnia, 70 kilometrów przed metą mój motocykl zaczął przerywać. Miałem duży problem. Próbowałem motocykl zreperować, jednak w tych warunkach nie byłem w stanie. Było realne zagrożenie, że nie ukończę etapu. Przyjechał jednak Marek Dąbrowski, który przyszedł mi z pomocą. Związaliśmy nasze motocykle liną, którą złączyliśmy z dwóch sznurków o długości około pół metra. I tak holowaliśmy się aż do mety. Było to ekstremalnie trudne. Normalne holowanie dwóch motocykli nie jest najłatwiejsze, a my jechaliśmy po miałkim piasku typu fesz fesz. Cały czas zakopywało nam się koło. Tylko dzięki pomocy Marka ukończyłem ten etap i jemu zawdzięczam moją drugą pozycje w Mistrzostwach Świata  – ocenia Przygoński.

Rewelacyjnie zakończył również sezon rajdowych zmagań kapitan ORLEN Team Jacek Czachor, który do końca rywalizował z czołówką o pozycję. Finalnie Rajd Faraonów zakończył na drugim miejscu co dało mu trzeci stopień na podium w Mistrzostwach Świata i drugi w Pucharze Świata.

Na dojazdówce zauważyłem, że Kuba ma problemy z motocyklem. Próbowałem mu pomóc. Wystartowaliśmy do odcinka specjalnego i jechaliśmy przez 100 kilometrów razem. Później się rozłączyliśmy. Wiedziałem, że pomoże mu Marek, który jechał z tyłu. Ja postanowiłem gonić Rodriguesa. OS był bardzo szybki więc mogłem wykorzystać możliwości mojego motocykla i udało mi się z nim wygrać na odcinku. Zająłem drugie miejsce w rajdzie. Jestem bardzo zadowolony z tego sezonu. Tylko Przygoński i Coma byli poza zakresem moich możliwości, ale to są najszybsi Motocykliści Świata  – powiedział Jacek Czachor

Bohaterem nazwać trzeba Marka Dąbrowskiego, który nie przystępując do wszystkich rajdów cyklu sezon zakończył na wysokiej piątej pozycji.

Sezon Mistrzostw Świata dobiegł końca. Cały ORLEN Team wykonał założony plan. Ja nie przystąpiłem do wszystkich eliminacji. Cieszę się jednak z mojej formy. Jeszcze brakuje mi trochę OSowych kilometrów, aby wypracować optymalną formę na Dakar. Jedziemy jeszcze z Kubą treningowo Rajd Maroka i mam nadzieję, że do końca roku poprawię jeszcze swoje czasy – mówi Dąbrowski.

Klasyfikacja końcowa Rajdu Faraonów – klasa OPEN

1. Marc Coma                                      ESP     21:18:50
2. Jacek Czachor – ORLEN Team      POL     + 1:54:52
3. Tim Trenker                                    GER    + 2:37:29
4. Marek Dąbrowski – ORLEN Team  POL     + 3:56:18
5. Stefano Turchi                                ITA      +4:02:23
6. Jakub Przygoński – ORLEN Team  POL     +4:47:05 



Czachor Wicemistrzem Świata, Przygoński Drugim Wicemistrzem




Komisja sędziowska FIM nałożyła na Jakuba Przygońskiego karę za holowanie na dojazdówce ostatniego etapu Rajdu Egiptu uszkodzonego motocykla. W konsekwencji Przygoński zamienił się miejscami z Jackiem Czachorem w łącznej klasyfikacji Mistrzostw Świata FIM.  Tytuły Wicemistrza i Drugiego Wicemistrza Świata nadal jednak pozostają w zespole ORLEN Team. Ostatni etap rywalizacji w Rajdzie Faraonów był pechowy dla najmłodszego spośród zawodników ORLEN Team - Jakuba Przygońskiego. Na siedemdziesiąt kilometrów przed metą, już po ukończeniu odcinka specjalnego zepsuł się silnik w jego motocyklu. Z pomocą przyszedł mu Marek Dąbrowski. Zawodnicy związali motocykle krótką linką skonstruowaną z dwóch sznurków. W ten sposób dojechali do mety etapu. Było to ekstremalnie trudne na kopnym piachu typu fesz-fesz, który występował na dojazdówce.
Niestety ten rodzaj pomocy wewnątrz polskiego zespołu nie zyskał akceptacji  komisji sędziowskiej, która nałożyła na Kubę trzy godziny kary. W wyniku tej decyzji Kuba spadł w klasyfikacji rajdu z drugiej na ósmą pozycję, a w łącznej klasyfikacji Mistrzostw Świata z drugiego na trzecie miejsce. Jednocześnie o jedną pozycję w górę przeskoczył Jacek Czachor, który został Wicemistrzem Świata. 

źródło: orlenteam.pl

Brak komentarzy: