Motocykliście
ORLEN Team zakończyli kolejny sezon motocyklowych Mistrzostw Świata FIM. Jakub
Przygoński został Wicemistrzem Świata w klasie Open Production, a Jacek Czachor
zajął trzecie miejsce i jednocześnie został wiceliderem Pucharu Świata. Marek
Dąbrowski sezon ukończył na piątej pozycji.
Tytuł
Mistrza Świata zdobył Hiszpan Marc Coma.
Ostatni etap
rywalizacji w Rajdzie Faraonów był dramatyczny dla najmłodszego spośród
zawodników ORLEN Team. Na siedemdziesiąt kilometrów przed metą zaczął przerywać
silnik w jego motocyklu. Nieukończenie etapu byłoby równoznaczne z
nieukończeniem rajdu i wówczas Przygoński nie uzyskałby wystarczającej liczby
punktów, aby zająć drugą pozycję w Mistrzostwach Świata. Na szczęście z pomocą
przyszedł mu Marek Dabrowski, który doholował go do mety.
Ostatni odcinek w rajdzie Faraonów i
jednocześnie ostatni odcinek tegorocznych Mistrzostw Świata nie był dla mnie
szczęśliwy. Po pokonaniu około czterdziestu dni startowych na bezdrożach
Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Tunezji, Sardynii i Brazylii ostatniego dnia,
70 kilometrów przed metą mój motocykl zaczął przerywać. Miałem duży problem.
Próbowałem motocykl zreperować, jednak w tych warunkach nie byłem w stanie.
Było realne zagrożenie, że nie ukończę etapu. Przyjechał jednak Marek
Dąbrowski, który przyszedł mi z pomocą. Związaliśmy nasze motocykle liną, którą
złączyliśmy z dwóch sznurków o długości około pół metra. I tak holowaliśmy się
aż do mety. Było to ekstremalnie trudne. Normalne holowanie dwóch motocykli nie
jest najłatwiejsze, a my jechaliśmy po miałkim piasku typu fesz fesz. Cały czas
zakopywało nam się koło. Tylko dzięki pomocy Marka ukończyłem ten etap i jemu
zawdzięczam moją drugą pozycje w Mistrzostwach Świata – ocenia Przygoński.
Rewelacyjnie
zakończył również sezon rajdowych zmagań kapitan ORLEN Team Jacek Czachor,
który do końca rywalizował z czołówką o pozycję. Finalnie Rajd Faraonów
zakończył na drugim miejscu co dało mu trzeci stopień na podium w Mistrzostwach
Świata i drugi w Pucharze Świata.
Na dojazdówce zauważyłem, że Kuba ma
problemy z motocyklem. Próbowałem mu pomóc. Wystartowaliśmy do odcinka
specjalnego i jechaliśmy przez 100 kilometrów razem. Później się rozłączyliśmy.
Wiedziałem, że pomoże mu Marek, który jechał z tyłu. Ja postanowiłem gonić
Rodriguesa. OS był bardzo szybki więc mogłem wykorzystać możliwości mojego
motocykla i udało mi się z nim wygrać na odcinku. Zająłem drugie miejsce w
rajdzie. Jestem bardzo zadowolony z tego sezonu. Tylko Przygoński i Coma byli
poza zakresem moich możliwości, ale to są najszybsi Motocykliści Świata – powiedział Jacek Czachor
Bohaterem
nazwać trzeba Marka Dąbrowskiego, który nie przystępując do wszystkich rajdów
cyklu sezon zakończył na wysokiej piątej pozycji.
Sezon Mistrzostw Świata dobiegł
końca. Cały ORLEN Team wykonał założony plan. Ja nie przystąpiłem do wszystkich
eliminacji. Cieszę się jednak z mojej formy. Jeszcze brakuje mi trochę OSowych
kilometrów, aby wypracować optymalną formę na Dakar. Jedziemy jeszcze z Kubą
treningowo Rajd Maroka i mam nadzieję, że do końca roku poprawię jeszcze swoje
czasy – mówi
Dąbrowski.
Klasyfikacja końcowa Rajdu Faraonów
– klasa OPEN
1. Marc
Coma
ESP 21:18:50
2. Jacek Czachor – ORLEN Team
POL + 1:54:52
3. Tim
Trenker
GER + 2:37:29
4. Marek Dąbrowski – ORLEN Team POL + 3:56:18
5. Stefano
Turchi
ITA +4:02:23
6. Jakub
Przygoński – ORLEN Team POL +4:47:05
|
Czachor
Wicemistrzem Świata, Przygoński Drugim Wicemistrzem
|
|
Komisja
sędziowska FIM nałożyła na Jakuba Przygońskiego karę za holowanie na
dojazdówce ostatniego etapu Rajdu Egiptu uszkodzonego motocykla. W konsekwencji
Przygoński zamienił się miejscami z Jackiem Czachorem w łącznej klasyfikacji
Mistrzostw Świata FIM. Tytuły Wicemistrza i Drugiego Wicemistrza Świata
nadal jednak pozostają w zespole ORLEN Team. Ostatni etap rywalizacji w
Rajdzie Faraonów był pechowy dla najmłodszego spośród zawodników ORLEN Team -
Jakuba Przygońskiego. Na siedemdziesiąt kilometrów przed metą, już po
ukończeniu odcinka specjalnego zepsuł się silnik w jego motocyklu. Z pomocą
przyszedł mu Marek Dąbrowski. Zawodnicy związali motocykle krótką linką
skonstruowaną z dwóch sznurków. W ten sposób dojechali do mety etapu. Było to
ekstremalnie trudne na kopnym piachu typu fesz-fesz, który występował na
dojazdówce.
Niestety
ten rodzaj pomocy wewnątrz polskiego zespołu nie zyskał akceptacji
komisji sędziowskiej, która nałożyła na Kubę trzy godziny kary. W wyniku tej
decyzji Kuba spadł w klasyfikacji rajdu z drugiej na ósmą pozycję, a w
łącznej klasyfikacji Mistrzostw Świata z drugiego na trzecie miejsce.
Jednocześnie o jedną pozycję w górę przeskoczył Jacek Czachor, który został
Wicemistrzem Świata.
źródło: orlenteam.pl
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz