poniedziałek, 2 października 2017

Ustroń Polana-Orłowa-Równica-Ustroń Zawodzie

Dzisiaj z tatą wybraliśmy się na krótki rozruch, bo i pogoda sprzyjała, a zaczęłam zasłużony dwutygodniowy urlop :)

 widok na Równicę

Pojechaliśmy rano do Ustronia Polany, bo naszym celem była Równica. Postanowiliśmy iść zielonym szlakiem, który kieruje w stronę Orłowej. Po 1h i 15 min marszu z ładnymi widokami i kolorami jesieni znaleźliśmy się pod Orłową, gdzie szlak zielony zamieniamy na niebieski i idziemy kolejną godzinkę pięknym jesiennym lasem.
Im bliżej było Równicy tym wiatr był silniejszy choć na niebie ani jednej chmurki nie było :)


Byłe schronisko pttk pod Równicą to teraz jest Gościniec Równica i już nie wolno zjeść i wypić swojego prowiantu w środku i w ogródku letnim. Pozostają tylko ławki, które na szczęście tam jeszcze są... W takich okolicznościach zjedliśmy nasz posiłek i poszliśmy dalej, bo niestety wiejący wiatr był zimny mimo, że słoneczko przyjemnie grzało.


Do Ustronia schodziliśmy czerwonym, który pokazywał, że czas na przejście to godzina.
Po jakiś 5 - 10 minutach mijamy kamień ewangelików przy którym odbywają się różne nabożeństwa, a w tym roku były szczególne ze względu na 500 lat reformacji.
Schodząc w dół trzeba uważać, bo liczne kamienie i liście są mokre i zdradliwe. Kiedy mijamy już to newralgiczne zejście poniżej kamienia możemy na spokojnie podziwiać okoliczności jesiennej przyrody i słuchać szumu strumyka, który płynie sobie, aż na sam dół.


Nasza wycieczka trwała około 4 godzin i przeszliśmy około 12km. Był to przyjemny dzień.

Brak komentarzy: