Nie pamiętam tak chaotycznej imprezy. Całe szczęście, że już za nami...
Zaczęło się bardzo miło. Najpierw OA, później BK i posiedzenie ZSS. Wszystko
szło dobrze do momentu wywieszenia listy startowej, kiedy to wkradł się błąd w
godziny startu i trzeba było wszystko odkręcać. Trochę zrobiło się nerwowo, ale
jakoś daliśmy radę. Później był problem z komasacją, ale udało się ją
wyprostować i do mety nie było już żadnych przeszkód.
Zawodnicy dopisali mam nadzieję, że się im podobało, bo niestety nie znam
ich opinii....
Pogoda dopisała dzięki czemu nie było jakiś poważniejszych wypadków.
Sędziowie się opalali albo próbowali chować w cieniu, bo już mieli dość kąpieli
słonecznej :)
Podziękowania dla wszystkich za pomoc, uśmiech i dobre słowo :)
Zawodnikom za przybycie i ciekawą rywalizację; sędziom za pomoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz