niedziela, 7 lipca 2013

Lünen

Mój urlop spędziłam właśnie w Lünen na północy Niemiec u mojej cioci. Pogoda była taka jak wszędzie, czyli pierwszy tydzień zimno i morko, a w drugim tygodniu już słoneczko i cieplutko :)
Miejscowość bardzo ładna, dużo zieleni i pól uprawnych jest, gdzie spacerować także i my też korzystałyśmy z tych możliwości.




W czasie wędrówek pokazywał się nam co jakiś czas zamek Capemberge, który w swojej siedzibie ma kościółek, wieżę z zegarem oraz teatr. Czasami też są różne wystawy, my trafiłyśmy na wystawę rzeźb z brązu i kamienia.
Centrum miasta to ruch całkowicie pieszy i rowerowy. Bardzo fajnie pomyślane, bo przynajmniej nie trzeba wdychać spalin robiąc zakupy. Sklepy podobne jak u nas ze zróżnicowanymi cenami :)





Jest też tam jedna uliczka ze starym budownictwem, która zachowała się do dnia dzisiejszego.

Brak komentarzy: