czwartek, 23 maja 2013
Michael Buble na urodziny
W tym roku trochę wcześniej dostałam prezenty na urodzinki :)
Jakoś tak wyszło, że Ania we Wrocławiu i mi przysłała prezent, że Rajd Wisły i też mnie nie było także już przed urodzinkami miałam prezenty.
Pierwszy to od Ani - Michael Buble "na scenie, za sceną Autobiografia", drugi od Rodziców - Michael Buble "To Be Loved". Dostałam to co chciałam sobie kupić ;)
Płyta "To Be Loved" jest fantastyczna. Pełna miłości, szczęścia, radości i ten niepowtarzalny głos Michaela. Zakochałam się w tej płycie już po pierwszym przesłuchaniu, a z każdym kolejnym co innego mnie zaskakuje :) Mimo, że śpiewa covery to mają one w sobie coś z Michaela także nie brzmią jak oryginały, a jego całkiem nowe piosenki są równie zaskakujące i niepowtarzalne.
Autobiografia Michaela zaskoczyła mnie. Czytając ją poznawałam fakty z życia, których dotąd nigdzie nie znalazłam. Opowiada w niej o swoim sukcesie, zachowaniu kiedy znalazł się na szczycie i przyznaje się, że w niektórych momentach zachowywał się jak rozkapryszony dzieciak czy wręcz dupek. Potrafi o tym otwarcie powiedzieć i wstydzić się za swoje zachowanie. Przebija przez niego miłość do Rodziny i Luisany-żony. Na każdym kroku podkreśla, że rodzina jest dla niego najważniejsza i nie wyobraża sobie bez niej życia. Mówi o ciężkiej pracy nad płytami w studiu, o trudach koncertowania, a przede wszystkim o tournee, które zawsze go wykańczają. Opowiada o swoich przyjaźniach, współpracownikach oraz o tym, że nie lubi być... fotografowanym :) Najfajniejszą gratką dla mnie w tej książce są zdjęcia zamieszczone pod koniec książki, które są przyjemnym uzupełnieniem całej autobiografii.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz