Siostra się
wyprowadziła do Wrocławia do chłopaka i w domu zrobiło się tak jakoś pusto.
Brakuje rannego szczekania Snoopy'ego :) Mimo, że był niekiedy denerwujące to
tak trochę smutno, że go nie ma...
Ania zawsze
chciała się stąd wyrwać także się jej udało :) Zobaczymy jak sobie będzie tam
gospodarzyć... Na pewno się do niej wybierzemy w odwiedziny, ale to dopiero
przez lato jak już się zadomowią, a i pogoda będzie lepsza.
Smutno mi
bez niej, bo nie mam się z kim pokłócić :) ale tak naprawdę to trochę smutno i
pusto. Muszę się do tego powoli przyzwyczajać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz