piątek, 9 października 2009

Równica



W słoneczną niedzielę wybrałam się z tatą na Równicę, bo dawno tam nie byliśmy, a przy okazji jest ona na trasie międzynarodowej odznaki.





Pogoda dopisała i już po drodze ściągaliśmy kurtki i swetry. Ptaszki miło śpiewały, las był jeszcze zielony, ale za niedługo pewnie zmieni swoją barwę na kolorową ;) Na górze pogoda się trochę pogorszyła, zaczął wiać mocniejszy wiatr i dlatego postanowiliśmy zjeść posiłek w schronisku. Po jedzonku i ciepłej herbatce i kawce udaliśmy się w dół do Zdroju. Pochodziliśmy sobie trochę po Ustroniu i udaliśmy się na autobus do domku.




Mam nadzieję, że nie był to ostatni wypad w góry, ale przy tej pogodzie niestety może się tak okazać.

Brak komentarzy: