sobota, 31 października 2009

Przygoński wicemistrzem, Czachor drugim wicemistrzem świata!

Motocykliści ORLEN Team zakończyli kolejny sezon startów w rajdach terenowych cross country z dwoma tytułami mistrzowskimi: Jakub Przygoński zajął drugie, a Jacek Czachor trzecie miejsce w Mistrzostwach Świata FIM. Rewelacyjny wynik jest efektem ciężkiej całosezonowej pracy oraz dobrych rezultatów osiągniętych w sześciu kolejnych eliminacjach. 
W tym roku w wyniku zmiany wprowadzonej w przepisach FIM wszyscy motocykliści rywalizowali wyłącznie w jednej klasie. Konkurencja była wyjątkowo wymagająca, a sezon składał się z sześciu arcytrudnych startów: Rajdu UAE Desert Challenge (Zjednoczone Emiraty Arabskie), Rajdu Tunezji, Rajdu Dos Sorteos (Brazylia), Rajdu Sardynii, Rajdu Faraonów (Egipt) oraz Rajdu Maroka.

Mistrzem Świata został Francuz Cyril Despres.

źródło: orlenteam.pl

piątek, 30 października 2009

Rajd Maroka 24-30.10.2009

Dziś został rozegrany ostatni etap Rajdu Maroka, zamykający sezon. 

Ostatni odcinek został poprowadzony po kamienistej ścieżce. Poza trasą leżały wielkie głazy, po których nie dało się jechać. Zaliczyliśmy dwa przejazdy przez wysokie góry z bardzo ostrymi zjazdami. Końcówka etapu była bardzo szybka, jechaliśmy zachowawczo żeby nie popełnić błędu oraz nie zniszczyć sprzętu. Jesteśmy po sześciu eliminacjach Mistrzostw Świata, to około 40 dni zawodów. Sezon był bardzo długi i stosunkowo ciężki. Wielkie podziękowania dla Wojtka i Zbyszka - naszych mechaników, którzy przez cały sezon dbali o sprawność techniczną motocykli. Bardzo się cieszę z mojego drugiego miejsca w Mistrzostwach Świata oraz trzeciej pozycji Jacka. Dwóch zawodników ORLEN Team jest ponownie na podium. To pozwala optymistycznie myśleć o Dakarzekomentował na mecie Jakub Przygoński. 

Tytuł Jacka Czachora był niepewny do końca rywalizacji. Przewaga jaką kapitan ORLEN Team wypracował podczas zawodów nad kolejnym zawodnikiem w stawce była niewielka. Czachor musiał pojechać szybciej niż przeciwnik by stanąć na podium. Udało się, zaowocowało doświadczenie oraz właściwa taktyka jazdy.  
Pilnowaliśmy dziś pozycji. Dojechaliśmy bez żadnych problemów do mety. Zawodnik, który był za mną wyprzedził mnie na trasie. Musiałem trzymać do niego niewielki dystans. Wiedziałem, że mam tylko 10 minut przewagi i muszę ją utrzymać. Bardzo dłuży się trasa kiedy wiesz, że nie możesz popełnić żadnego błędu. Jednak udało się. Bardzo jestem zadowolony z osiągniętego w tym roku wyniku. Dziękuję naszemu sponsorowi firmie PKN ORLEN za to, że mogliśmy startować we wszystkich rajdach w tym sezonie. Zarówno ja jak i Kuba jesteśmy na pudle, nie udało nam się jedynie wyprzedzić bezkonkurencyjnego Cyrila Despresdodał Jacek Czachor.

Również Marek Dąbrowski miał powody do radości na mecie rajdu. Tempo, które reprezentował przez cały start jest bardzo imponujące w szczególności w kontekście niedawno przeprowadzonej operacji kontuzjowanego barku. 
Dzień upłynął pod znakiem obrony tytułów. Wszyscy byliśmy podenerwowani. Sytuacja Jacka była dość niepewna i dużo mogło się zmienić. Udało się, dwóch zawodników ORLEN Team jest na podium i jest to wielki sukces. Ja osobiście mam wielką satysfakcję zarówno z miejsc zajętych przez moich kolegów jak i formy, do której doszedłem podczas dwóch ostatnich rajdów w tym sezonie w zaledwie cztery miesiące po operacji. Cieszę się wróciłem do jazdy. Zająłem 11 miejsce w tych zawodach i znaczy to dla mnie bardzo wiele – powiedział Marek Dąbrowski.

Przed zawodnikami ORLEN Team dwa miesiące przygotowań, a następnie start w jednej z najtrudniejszych imprez motoryzacyjnych świata - Rajdzie Dakar rozgrywanym po raz drugi na terenie Ameryki Południowej (Argentyna – Chile) w dniach 2 – 16 stycznia 2010.

źródło: orlenteam.pl

czwartek, 29 października 2009

2 Rajd Zamkowy 23-24.10.2009

Przyzwyczaiłam się do tego, że jak jadę na rajd to wstaję o nieludzkiej porze, ale tym razem to była pobudka, aż o 2 rano! No, ale ja jestem wariat na punkcie rajdów i potem odsypiam na dojazdówce ;) Pierwszy raz o mnie zapomnieli i kolega się musiał wracać ze zbiórki, ale dotarłam na zbiórkę ;) Po sprawdzeniu, że wszyscy są wyruszyliśmy w kolumnie 13 samochodów w stronę Pilicy, czyli naszego odcinka specjalnego. 
Na miejscu byliśmy o 6 rano. Podzieliliśmy się i zabraliśmy się do taśmowania odcinka, przygotowywania swoich punktów-tradycyjnie mój był PKC ;P 
Tym razem do pomocy z Klaudią miałyśmy jeszcze Justynę, która była klapkową ;) PKC jak zawsze był wesoły i roześmiany, a załogom też humory dopisywały mimo niesprzyjającej pogody, która tym razem się pogniewała na nas i na ostatni przejazd lunęło nam z nieba deszczem. 
Miałyśmy punkt koło bardzo przyjaznych ludzi, którzy nam zaserwowali ciepłą herbatkę, gołąbki i kanapki za co jesteśmy im ogromnie wdzięczne, bo herbatka rozgrzała nas niesamowicie. 
Niestety nie mam żadnych zdjęć z PKC-u, bo nie było czasu porobić. 
  
Rajd wygrała załoga Rafał Maliński/Kacper Pietrusiński w Hondzie Civic Type R. 
Z cieszyńskich załóg, które startowały najwyżej sklasyfikowani (7 miejsce w generalce i 2 w klasie A6) zostali Jerzy Tomaszczyk/Kamil Heller w Hondzie Civic VTI. 
38 miejsce zajęli Krzysztof Cieślar/Zbigniew Cieślar w Fiacie Cinquecento Sporting. 
42 miejsce zajęli Adrian Kargol/Arkadiusz Jaworski w Fiacie Cinquecento Sporting. 
Niestety jedna nasza załoga nie dojechała. Leszek Kapłan/Michał Miklaszewski mieli wypadek na 5 OS-ie, ale na szczęście załodze nic się nie stało. 
Co do ekipy sędziowskiej to jesteśmy jak jedna wielka rodzina, która ma dobre i złe dni ;) Dziękuje im za wspaniały dzień mimo takiej okropnej pogody. 
Szczególnie dziękuję mojemu kochanemu PKC-owi, który w wydaniu żeńskim jest nie do pobicia, a tym razem były piosenki i pogadanki ;) Dzięki dziewczyny :* 
Paweł cieszę się, że przyjechałeś z tak daleka do nas i nam pomogłeś ;) 


poniedziałek, 19 października 2009

I Superoes o Puchar Prezydenta Gliwic



W deszczową sobotę wybraliśmy się na imprezę rajdową, która odbywała się w Gliwicach. Pierwszy raz była rozgrywana ta impreza i trochę zamieszania było, ale wszystko dobrze się skończyło.



Po dowiedzeniu się, który odcinek jest nasz wzięliśmy się do roboty taśmując kilometrowy odcinek i ustawiając PKC, START, METĘ LOTNĄ i METĘ STOP. W trakcie ustawiania przyjechali chłopaki z "Samochodówki" i rozstawili mi namiot na PKCu, który był zbawieniem dla protokołu, kart i zegara klapkowego ;) Jeden raz nie zmokłam, bo miałam dach nad głową ;P
Impreza się trochę opóźniła z powodu długiego zapoznania z trasą, ale te kilka minut szło przeżyć. Dopiero od drugiej pętli ciągło się niemiłosiernie, bo zawodnicy startowali co dwie minuty i ciągło się to trochę, ale na szczęście nie było dużej przerwy do trzeciego przejazdu.
Mokli i zmarznięci musieliśmy posprzątać trasę, a dopiero potem mogliśmy się udać do biura na zasłużony posiłek ;) Uczniowie rozstawili grilla i smażyli kiełbaski, które były bardzo dobrze upieczone, a z domowym chlebem i smalcem to już było niebo w gębie :D

fot. Radek

Po podbiciu książeczek sędziowskich, wypisaniu delegacji zapakowaliśmy się do aut i pojechaliśmy do domków, gdzie jak przypuszczam każdy poszedł pod cieplutki prysznic by się rozgrzać albo znalazł inny sposób na rozgrzanie, ale w to nie wnikam ;P
Dzięki za miło spędzony czas i do zobaczenia na Rajdzie Zamkowym, który już w sobotę ;)