Przyzwyczaiłam
się do tego, że jak jadę na rajd to wstaję o nieludzkiej porze, ale tym razem
to była pobudka, aż o 2 rano! No, ale ja jestem wariat na punkcie rajdów i
potem odsypiam na dojazdówce ;) Pierwszy raz o mnie zapomnieli i kolega się
musiał wracać ze zbiórki, ale dotarłam na zbiórkę ;) Po sprawdzeniu, że wszyscy
są wyruszyliśmy w kolumnie 13 samochodów w stronę Pilicy, czyli naszego odcinka
specjalnego.
Na miejscu
byliśmy o 6 rano. Podzieliliśmy się i zabraliśmy się do taśmowania odcinka,
przygotowywania swoich punktów-tradycyjnie mój był PKC ;P
Tym razem do
pomocy z Klaudią miałyśmy jeszcze Justynę, która była klapkową ;) PKC jak
zawsze był wesoły i roześmiany, a załogom też humory dopisywały mimo
niesprzyjającej pogody, która tym razem się pogniewała na nas i na ostatni
przejazd lunęło nam z nieba deszczem.
Miałyśmy
punkt koło bardzo przyjaznych ludzi, którzy nam zaserwowali ciepłą herbatkę,
gołąbki i kanapki za co jesteśmy im ogromnie wdzięczne, bo herbatka rozgrzała
nas niesamowicie.
Niestety nie
mam żadnych zdjęć z PKC-u, bo nie było czasu porobić.
Rajd wygrała
załoga Rafał Maliński/Kacper Pietrusiński w Hondzie Civic Type R.
Z
cieszyńskich załóg, które startowały najwyżej sklasyfikowani (7 miejsce w
generalce i 2 w klasie A6) zostali Jerzy Tomaszczyk/Kamil Heller w Hondzie
Civic VTI.
38 miejsce
zajęli Krzysztof Cieślar/Zbigniew Cieślar w Fiacie Cinquecento Sporting.
42 miejsce
zajęli Adrian Kargol/Arkadiusz Jaworski w Fiacie Cinquecento Sporting.
Niestety
jedna nasza załoga nie dojechała. Leszek Kapłan/Michał Miklaszewski mieli
wypadek na 5 OS-ie, ale na szczęście załodze nic się nie stało.
Co do ekipy
sędziowskiej to jesteśmy jak jedna wielka rodzina, która ma dobre i złe dni ;)
Dziękuje im za wspaniały dzień mimo takiej okropnej pogody.
Szczególnie
dziękuję mojemu kochanemu PKC-owi, który w wydaniu żeńskim jest nie do pobicia,
a tym razem były piosenki i pogadanki ;) Dzięki dziewczyny :*
Paweł cieszę
się, że przyjechałeś z tak daleka do nas i nam pomogłeś ;)