wtorek, 1 września 2009

KJS Czechowicki

Tym razem udaliśmy się do Czechowic-Dziedzic, gdzie miał się odbyć kjs. Imprezę zorganizowano przy okazji 35 dni Czechowic-Dziedzic i 10 dni Powiatu Bielskiego. 
Pogoda dopisywała od samego rana, słonko świeciło i opalało nas ;) Z Klaudią i Pawłem zostałam na przegrupowaniu, a reszta ekipy pojechała na lotnisko, gdzie była zlokalizowana jedna z prób sportowych. Paweł był tym razem sędzią wszechstronnym, bo musiał sam zrobić wyjazd z komasacji, ale chłopak się nie dał i poradził sobie ze wszystkim :) W czasie godzinnych przerw korzystałyśmy z uroków słoneczka i opalałyśmy się jak nakazuje tradycja by z zawodów wrócić opalonym ;P
Niestety doszło do nieprzyjemnego incydentu na jednej z prób, gdzie sędzia zabezpieczenia nie uszanował swojego kierownika. Nie będę się wdawać w szczegóły, bo wszystko zostało wyjaśnione zaraz po zakończeniu kjs-u i miejmy nadzieję, że odbiorą licencję temu sędziemu.
Pomimo tego incydentu zawodnicy świetnie się bawili na próbach co potwierdzały ich humory na komasacjach i mecie. 
Po smacznej kiełbasce i rozliczeniu się udaliśmy się na dożynki do Goleszowa. A tam impreza w najlepsze trwała jak przyjechaliśmy, więc rozejrzeliśmy się za czymś do picia i siedzenia ;) Przy wspólnym śpiewaniu i wygłupianiu się zleciał nam czas i trzeba się było brać do domu, bo niestety trzeba było wstać w poniedziałek do pracy :D 

Brak komentarzy: