wtorek, 8 września 2009

VII runda SMT i 4turbo impreza &evo

05.09.2009
Ten weekend zapowiadał się bardzo interesująco pod względem rajdowym. W piątek wieczorem po cichu liczyłam, że wypada się przez noc i sobota będzie ładna. Jednak ranne chmury nie napawały optymizmem, ale ja byłam jak najbardziej nastawiona na słoneczko ;) W drodze do Tychów zaczęło padać i już mi nie było tak wesoło, ale na szczęście do startu pierwszej załogi było bardzo daleko i jeszcze wszystko się mogło zdarzyć. Wraz z zapoznaniem pogoda się poprawiła, wyszło słoneczko i nam przyświecało. Niestety start był opóźniony z powodu braku karetki, ale na szczęście sprint się odbył ;) Po dwóch w miarę udanych przejazdach w połowie trzeciego nastąpiła przerwa, bo jednej z załóg wyciekł olej zaraz po wystartowaniu. Znów mieliśmy przerwę, bo strażacy musieli posprzątać i doprowadzić nawierzchnię do używalności. Po godzinie przerwy ruszyliśmy by dokończyć trzeci przejazd i cały sprint. Po kiełbasce z grilla nie było nam dane jechać do domku, bo musiałyśmy jeszcze z Klaudią wyjaśnić ZSS-owi spóźnienia PKC-owe podczas drugiej pętli. Potem już pojechaliśmy do domku. Po drodze stwierdziliśmy, że mało nam wrażeń i poszliśmy na piwko pogadać i dogadać się w sprawie wyjazdu następnego dnia.

06.09.2009
4turbo na tę imprezę czeka się z utęsknieniem by móc zobaczyć same Lancery i Imprezy. Tym razem miałam ze sobą aparat i mogłam porobić sobie trochę zdjęć. Udałyśmy się do parku maszyn by pooglądać te cudowne maszyny i porobić na ich tle zdjęcia ;)
Co do samego przebiegu imprezy to trochę było zamieszania wynikłego z winy organizatora, który nie mógł się zmieścić się w czasie, ale tak to jest jak za organizację nie biorą się sędziowie. Trasy, na których ścigali się zawodnicy były szybkie, wąskie i widowiskowe, a przecież o to chodzi w tym sporcie. Miałyśmy bardzo sympatycznych strażaków ;) Najlepiej wypadł ostatni przejazd, ale to już było musztarda po obiedzie. Jednak mimo wszystko miło spędziłam czas wśród ludzi, z którymi lubię przebywać ;P
Imprezę wygrał Marek Nyga z Jackiem Spentanym w Mitsubishi Lancerze Evo IX.

Brak komentarzy: