Wczoraj
odbyło się w Wiśle oficjalne pożegnanie Adama Małysza, ale niestety nie wyszło
ono organizatorom.
Na placu
Hoffa nie było żadnych tłumów, po autograf Adama dostali się tylko nieliczni,
bo co to jest 30 minut na dość pokaźny tłum. Jedną z atrakcji tej imprezy była
przejażdżka samochodem rajdowym ze Zbyszkiem Cieślarem. Wylicytowane cegiełki
szły na przebudowę skoczni narciarskich w Wiśle Centrum. Niestety nie było to
zbyt dobrze zorganizowane i sami wzięliśmy sprawę w swoje ręce, a raczej ręce
Bożeny za co serdecznie jej dziękuję, że jakoś rozkręciła tą licytację. Ekipa
naszych sędziów sprawnie zabezpieczyła odcinek, na którym odbywały się
przejażdżki. Wszystko poszło sprawnie i bez większych kłopotów. Trochę
pieniążków się uzbierało i to cieszy najbardziej, a emocje jakie towarzyszyły
przejażdżką będą miłym wspomnieniem tej imprezy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz