piątek, 3 czerwca 2011

Sardegna Rally Race 27-31.05.2011

Rywalizacja w Rajdzie Sardynii trwała do ostatniego odcinka specjalnego i nasi zawodnicy mieli ciężkie zadanie, któremu podołali. Szczególnie ciężkie były dwa etapy maratonu, na których jechali z niezmienionym ogumieniem. Na twardym i kamienistym podłożu bez żadnej przyczepności nasi zawodnicy poradzili sobie bez większych problemów.

Marek Dąbrowski zapewnił sobie tytuł mistrza świata w klasie Open. Jego czwarte miejsce wywalczone w tym rajdzie w zupełności mu wystarczyło.
Jedna część sezonu za mną, plan został w stu procentach wykonany z czego bardzo się cieszę. W Egipcie – ostatniej eliminacji mistrzostw wystartuję już czterysta pięćdziesiątką i będę mógł przygotowywać się pod kątem rajdu Dakar  – komentował Marek Dąbrowski. 

Kuba Przygoński w rajdzie zajął  piąte miejsce w klasie 450 cc co pozwoliło mu na obronienie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.
Ostatni etap starałem się jechać jak najszybciej. Było to moje ryzyko, po prostu atakowałem. Jednak w pewnym momencie źle wytyczyłem szlak, skręciłem w złą drogę, zorientowałem się dopiero po kilometrze i straciłem około dwóch minut, ale w klasyfikacji odcinka nic nie mogłem stracić, mogłem tylko zyskać. Jestem bardzo zadowolony z tych zawodów i z faktu, że nawiązałem bliską walkę z czołówką tego rajdu – powiedział Kuba Przygoński. 

Jacek Czachor rajd zakończył na 11. pozycji w klasie przez co stracił swoje trzecie miejsce w generalce mistrzostw na rzecz Marca Comy. W ostatnim wyścigu będzie na pewno walka o to miejsce.
Za mną w klasyfikacji był Verhoeven, który atakował, przede mną lokalny zawodnik – Romano Caviglia, który miał 9 minut przewagi przed dzisiejszym OSem, udało mi się dzisiaj nadrobić aż 4 z nich. Nie da się jednak zniwelować aż tak dużej starty na krętych kamienistych szlakach Sardynii. Na wynik miała wpływ moja nienajlepsza forma pierwszego dnia. Później się rozkręciłem i nadrabiałem te straty. Z Sardynii wywożę jednak 10 punktów i to jest najważniejsze. To był naprawdę trudny rajd. W klasyfikacji wyprzedził mnie Coma, wszystko zależy, czy wystartuje on w eliminacji w Egipcie. Jeśli tak się stanie, to moja trzecia pozycja w klasyfikacji Mistrzostw Świata będzie zagrożona – kiedy Katalończyk przyjeżdża na zawody, to z reguły je wygrywa  -  komentował Jacek Czachor. 

Rajd Faraonów, czwarta i ostatnia tegoroczna runda Mistrzostw Świata zostanie rozegrana w Egipcie 1-9 października 2011.


źródło wypowiedzi zawodników: orlenteam.pl

Brak komentarzy: