Rywalizacja
w Rajdzie Sardynii trwała do ostatniego odcinka specjalnego i nasi zawodnicy
mieli ciężkie zadanie, któremu podołali. Szczególnie ciężkie były dwa etapy
maratonu, na których jechali z niezmienionym ogumieniem. Na twardym i
kamienistym podłożu bez żadnej przyczepności nasi zawodnicy poradzili sobie bez
większych problemów.
Marek
Dąbrowski zapewnił sobie tytuł mistrza świata w klasie Open. Jego czwarte
miejsce wywalczone w tym rajdzie w zupełności mu wystarczyło.
Jedna część
sezonu za mną, plan został w stu procentach wykonany z czego bardzo się cieszę.
W Egipcie – ostatniej eliminacji mistrzostw wystartuję już czterysta
pięćdziesiątką i będę mógł przygotowywać się pod kątem rajdu Dakar – komentował Marek Dąbrowski.
Kuba
Przygoński w rajdzie zajął piąte miejsce w klasie 450 cc co pozwoliło mu
na obronienie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.
Ostatni etap
starałem się jechać jak najszybciej. Było to moje ryzyko, po prostu atakowałem.
Jednak w pewnym momencie źle wytyczyłem szlak, skręciłem w złą drogę,
zorientowałem się dopiero po kilometrze i straciłem około dwóch minut, ale w
klasyfikacji odcinka nic nie mogłem stracić, mogłem tylko zyskać. Jestem bardzo
zadowolony z tych zawodów i z faktu, że nawiązałem bliską walkę z czołówką tego
rajdu – powiedział
Kuba Przygoński.
Jacek
Czachor rajd zakończył na 11. pozycji w klasie przez co stracił swoje trzecie
miejsce w generalce mistrzostw na rzecz Marca Comy. W ostatnim wyścigu będzie
na pewno walka o to miejsce.
Za mną w
klasyfikacji był Verhoeven, który atakował, przede mną lokalny zawodnik –
Romano Caviglia, który miał 9 minut przewagi przed dzisiejszym OSem, udało mi
się dzisiaj nadrobić aż 4 z nich. Nie da się jednak zniwelować aż tak dużej
starty na krętych kamienistych szlakach Sardynii. Na wynik miała wpływ moja
nienajlepsza forma pierwszego dnia. Później się rozkręciłem i nadrabiałem te
straty. Z Sardynii wywożę jednak 10 punktów i to jest najważniejsze. To był
naprawdę trudny rajd. W klasyfikacji wyprzedził mnie Coma, wszystko zależy, czy
wystartuje on w eliminacji w Egipcie. Jeśli tak się stanie, to moja trzecia
pozycja w klasyfikacji Mistrzostw Świata będzie zagrożona – kiedy Katalończyk
przyjeżdża na zawody, to z reguły je wygrywa - komentował Jacek
Czachor.
Rajd
Faraonów, czwarta i ostatnia tegoroczna runda Mistrzostw Świata zostanie
rozegrana w Egipcie 1-9 października 2011.
źródło
wypowiedzi zawodników: orlenteam.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz