Tradycyjnie
jak co roku 1-go maja wybrałam się z tatą na Kamienny, gdzie oficjalnie
rozpoczynamy wędrowanie po górach. W tym roku pogoda nam nie dopisała, ale nie
przeszkodziła by spotkać się i pobyć w swoim towarzystwie ;)
Skróciliśmy trochę
trasę naszej wędrówki z powodu porannej ulewy i burzy i wybraliśmy się z Wisły
żółtym szlakiem w godzinny spacer. Po drodze spotkaliśmy salamandrę plamistą,
która chowała się przed deszczem w liściach. Po drodze już nie padało i można
było ściągnąć peleryny i iść dalej w krótkim rękawie.
Na górze
było już dość dużo ludzi, których nie odstraszyła pogoda. Przywitaliśmy się ze
wszystkimi, wpisaliśmy się do księgi pamiątkowej, przybiliśmy pieczątki i
poszliśmy sobie upiec kiełbaski nad ogniskiem. Już dawno nie jadłam takiej
kiełbaski. Pychota :)
Po posiłku,
herbatce i kawce chwyciłam za aparat i uwieczniłam zamglony dzień na konkurs
organizowany przez PTTK Cieszyn z okazji 100-lecia tej organizacji ;)
Koło
południa pożegnaliśmy się i udaliśmy się w drogę powrotną. Na dole zrobiła się
fantastyczna pogoda, która trochę za późno przyszła, ale mówi się trudno.
Poopalaliśmy się na deptaku, zjedliśmy śniadanko i udaliśmy się w kierunku
PKS-u skąd pojechaliśmy do domku.
Mam
nadzieję, że za tydzień na rajdzie szkolnym będzie trochę lepsza pogoda ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz