poniedziałek, 21 grudnia 2009

RallySprint Będzińska Zima i KJS Ustroński

RallySprint Będzińska Zima 19.12.2009 
W sobotę wybraliśmy się w ósemkę do Będzina by pomóc w zabezpieczeniu sprintu, który odbywał się na terenie ośrodka sportowego. Pogoda typowo zimowa z trzaskającym mrozem i śniegiem, ale nam to nie przeszkadza ;) Moja siostra stwierdziła dzień wcześniej, że mam świra.
O godzinie 10:45 rozpoczęła się rywalizacja 35 załóg, które przejeżdżały trasę trzykrotnie. Miałam bardzo fajne miejsce przy szykanie, którą zajmowali się Robert i Marcin. Ja byłam odpowiedzialna za ludzi przemieszczających się po chodnikach. Pierwsza pętla minęła bez zakłóceń natomiast druga pętla była w połowie przerwana, bo straż i karetka dostały wezwanie do wypadku, który zdarzył się na skrzyżowaniu niedaleko nas. Mieliśmy przymusową półgodzinną przerwę, z której skorzystaliśmy z przyjemnością by zjeść ciepły posiłek - grochówkę. Po przerwie dokończyliśmy drugi przejazd, potem była króciutka przerwa i trzeci przejazd. O 15:30 mieliśmy skończone i mogliśmy posprzątać taśmy i opony.
Udaliśmy się do biura by podbić książeczki i się rozliczyć, a przy okazji odtajaliśmy trochę po całym dniu na mrozie. Po miłych wygłupach pojechaliśmy do domu. Powrót był z przygodami, ale na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało.
Dziękuję Robertowi i Marcinowi za wspólne marznięcie, przebieżki i herbatki ;)
Ekipie za szalone wygłupy w drodze.

KJS Ustroński 20.12.2009 
Wczesnym rankiem udaliśmy się do Ustronia, gdzie czekał na nas PKC przed BK. Na miejscu okazało się, że go jednak nie będzie, bo panowie "techniczni" się spóźnili. Także siedzieliśmy sobie w biurze czekając do startu, który był zaplanowany na 10:30. Przespacerowałam się trochę po rynku w Ustroniu i udałam się z powrotem do biura, gdzie porozdzielaliśmy dokumenty na punkty. 
Start odbył się punktualnie w "podziemnym" parkingu. Wystartowało 38 załóg by rywalizować na 3 placach usytuowanych w Bażanowicach i Ustroniu. Po pierwszej pętli odpadła jedna załoga, po drugiej też, a na metę dojechało 35 załóg. Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Zawodnicy mam nadzieję, że mieli dużo zabawy jeżdżąc po śniegu na koniec sezonu. Zwycięzcami kjs-u, choć nie uznaje się generalki zostali nasi koledzy sędziowie, którzy tym razem postanowili wystartować. 
Puchary wręczali pani dyrektor hotelu oraz Kajetan Kajetanowicz, który na zakończenie wspólnie z Olą złożył nam wszystkim życzenia świąteczne.
Po skończeniu wszystkiego również my sędziowie złożyliśmy sobie życzenia świąteczno-noworoczne.
Mam nadzieję, że w takim samym gronie będziemy się spotykać w przyszłym roku ;) 

Brak komentarzy: