RallySprint Będzińska Zima
19.12.2009
W sobotę
wybraliśmy się w ósemkę do Będzina by pomóc w zabezpieczeniu sprintu, który
odbywał się na terenie ośrodka sportowego. Pogoda typowo zimowa z trzaskającym
mrozem i śniegiem, ale nam to nie przeszkadza ;) Moja siostra stwierdziła dzień
wcześniej, że mam świra.
O godzinie
10:45 rozpoczęła się rywalizacja 35 załóg, które przejeżdżały trasę
trzykrotnie. Miałam bardzo fajne miejsce przy szykanie, którą zajmowali się
Robert i Marcin. Ja byłam odpowiedzialna za ludzi przemieszczających się po
chodnikach. Pierwsza pętla minęła bez zakłóceń natomiast druga pętla była w
połowie przerwana, bo straż i karetka dostały wezwanie do wypadku, który
zdarzył się na skrzyżowaniu niedaleko nas. Mieliśmy przymusową półgodzinną
przerwę, z której skorzystaliśmy z przyjemnością by zjeść ciepły posiłek -
grochówkę. Po przerwie dokończyliśmy drugi przejazd, potem była króciutka
przerwa i trzeci przejazd. O 15:30 mieliśmy skończone i mogliśmy posprzątać
taśmy i opony.
Udaliśmy się
do biura by podbić książeczki i się rozliczyć, a przy okazji odtajaliśmy trochę
po całym dniu na mrozie. Po miłych wygłupach pojechaliśmy do domu. Powrót był z
przygodami, ale na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało.
Dziękuję
Robertowi i Marcinowi za wspólne marznięcie, przebieżki i herbatki ;)
Ekipie za
szalone wygłupy w drodze.
KJS Ustroński 20.12.2009
Wczesnym
rankiem udaliśmy się do Ustronia, gdzie czekał na nas PKC przed BK. Na miejscu
okazało się, że go jednak nie będzie, bo panowie "techniczni" się
spóźnili. Także siedzieliśmy sobie w biurze czekając do startu, który był
zaplanowany na 10:30. Przespacerowałam się trochę po rynku w Ustroniu i udałam
się z powrotem do biura, gdzie porozdzielaliśmy dokumenty na punkty.
Start odbył
się punktualnie w "podziemnym" parkingu. Wystartowało 38 załóg by
rywalizować na 3 placach usytuowanych w Bażanowicach i Ustroniu. Po pierwszej
pętli odpadła jedna załoga, po drugiej też, a na metę dojechało 35 załóg.
Wszystko przebiegło zgodnie z planem. Zawodnicy mam nadzieję, że mieli dużo
zabawy jeżdżąc po śniegu na koniec sezonu. Zwycięzcami kjs-u, choć nie uznaje
się generalki zostali nasi koledzy sędziowie, którzy tym razem postanowili
wystartować.
Puchary
wręczali pani dyrektor hotelu oraz Kajetan Kajetanowicz, który na zakończenie
wspólnie z Olą złożył nam wszystkim życzenia świąteczne.
Po
skończeniu wszystkiego również my sędziowie złożyliśmy sobie życzenia
świąteczno-noworoczne.
Mam nadzieję,
że w takim samym gronie będziemy się spotykać w przyszłym roku ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz