czwartek, 3 grudnia 2009

II Jawor Sprint 29.11.2009

W niedzielę był sprint w Jaworznie, który był zlokalizowany w bardzo fajnym miejscu. I to tyle plusów ;) 
Byłam z 4 chłopakami także możecie sobie wyobrazić atmosferę w samochodzie ;P Nie było tak źle jak się wydawało ;) A tak poważnie było bardzo sympatycznie i za to dziękuję, że wzięliście mnie ze sobą ;)


Pogoda była cudna, więc nie trzeba było marznąć tylko się grzać w słonku, które do startu, czyli do godziny 11 wyjżało zza chmurek i grzało nas tak do 15; potem niestety powoli zachodziło i się zrobiło zimniej i ciemno.
Stałam sobie tym razem na zabezpieczeniu na bardzo fajnym łuku, gdzie wszystko widziałam, ale jak na złość nie miałam porządnego aparatu ze sobą. Coś tam sobie porobiłam zdjęć, bo kibiców nie trzeba było pilnować ;)



Przejazdy były 4. W środku zrobili nam dłuższą przerwę na gorący posiłek, który niestety był nie dla mnie, ale przynajmniej zagrzałam się ciepłą herbatką ;) 
Po przerwie zawodnicy zaczęli na nowo jeździć i trzeba przyznać, że były to przejazdy o wiele lepsze niż te przed przerwą ;) Parę razy było gorąco koło znaku, który niedaleko mnie był, ale nikt w niego nie rąbnął ;) Maluszki latały, większe samochody też także miałam co oglądać ;) 
Po skończeniu poczekaliśmy na pieczątkę do książeczek i udaliśmy się do domku. 

Brak komentarzy: