W niedzielny
poranek, który był lekko pochmurny wstałam by udać się z tatą na miejsce
docelowe kjs-u jakim było stare lodowisko w Cieszynie. Po odebraniu potrzebnych
dokumentów z biura udaliśmy się na BK, które prowadzili koledzy sędziowie ze
Śląska. Po 10 rano nastąpił start zawodników do prób sportowych zlokalizowanych
w Kaczycach i Cieszynie, wtedy też słonko wyszło zza chmur tak jakby wiedziało,
że będziemy mieli godzinne przerwy by się poopalać ;)
Tym razem
startu nie obsługiwałam, więc mogłam trochę zdjęć porobić na stronę
automobilklubu. Zdjęcia wyszły nawet całkiem dobrze ;)
Zawodnicy po
przejechaniu 3 prób wracali do nas na przegrupowanie i 15 minutową przerwę. Tak
było i w drugim przejeździe. Trzeci przyjazd do nas to już była meta kjs-u.
Pierwszy zawodnik na metę stawił się parę minut po 16.
Po pracy
udaliśmy się na zasłużony posiłek - grochówka i kiełbaska. Był to czas by
wymienić się wiadomościami jak tam zawodnicy spisywali się na poszczególnych
próbach. Po 19 rozdano nagrody i puchary, zrobiłam pamiątkowe zdjęcie
zwycięzcom. Zawodnicy opuścili park zamknięty i udali się do domów, a my pod
biuro, gdzie czekały na nas samochody.
Pogadaliśmy,
pożartowaliśmy, wyściskaliśmy się na do widzenia i udaliśmy się do
domków.
Dziękuję
wszystkim za miło spędzony czas i do zobaczenia na kjs-ie czechowickim ;)