Na
tapetę wzięłam książkę Roberta Biedronia "Pod prąd". Z książki wyłania
się obraz sympatycznego faceta, który wie czego chce, co chce robić w
życiu i jak do tego dążyć. Opowiada też o tym, że nie zawsze było łatwo i
przyjemnie, szczególnie jak przyznał się do swojej orientacji
seksualnej. Ale pomimo tych wszystkich przeciwności losu nie poddał się
tylko je przezwyciężył i znalazł się tu, gdzie jest.
Teraz czekam na jakieś spotkanie autorskie w Cieszynie by zdobyć autograf, ale i też posłuchać go i porozmawiać z nim...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz