niedziela, 7 maja 2017

Majówka

W tym roku postanowiłam sobie, że biorę 3 dni urlopu i wypoczywam, aż 9 dni :) W pracy udało się to załatwić także można było sobie rezerwować miejsce w Wiśle Malince w ośrodku Geovita, do którego często z Rodzicami wracamy. Cisza, las, szlaki turystyczne to dla mnie raj na ziemi ;)


Trochę martwiłam się o pogodę, ale na szczęście nie było tak źle i można było pochodzić po górach, pospacerować (było gdzie). Pochodziliśmy też trochę po centrum Wisły, pozaglądali jak i co się pozmieniało, bo zawsze się coś zmienia...

Udało się dwa razy wyskoczyć w góry - na Kamienny i na Pętlę Cieńkowską.



Na Kamienny wybraliśmy się 1-go maja na tradycyjny złaz 1-wszo majowy. Pogoda dopisała - słońce i lekki wiatr towarzyszył nam przez całą wędrówkę. Wyruszyliśmy z Tatą zielonym szlakiem z Wisły Nowa Osada, który w początkowej fazie biegnie obok wyciągu krzesełkowego by później "przeciąć" wyciąg i wejść do lasu, gdzie możemy się schronić przed słońcem. Dalej wspinamy się na Smerekowiec by później zejść w dół i połączyć się ze szlakiem żółtym, który idzie od Przełęczy Salmopolskiej. Dochodzimy do Trzech Kopcy Wiślańskich i za jakieś 20 minut jesteśmy na Kamiennym. Tam upiekłam sobie kiełbaskę na ognisku co już jest tradycją :) Pogadaliśmy ze znajomymi i ruszyliśmy w drogę powrotną. Wróciliśmy się żółtym szlakiem na Trzy Kopce Wiślańskie i stamtąd poszliśmy zielonym szlakiem do Gościejowa. Jak na pierwszy raz w górach po roku to było nieźle ;)


Parę dni później poszliśmy na Pętlę Cieńkowską. Rozpoczęliśmy ją od Cieńkowa, wyjechaliśmy wyciągiem na górę i przeszliśmy sobie spacerkiem do skoczni narciarskiej im. Adama Małysza. Fajne miejsce na odpoczynek, rozmyślanie, pobycie samemu ze sobą, naturą.


Popołudniami i wieczorami wybieraliśmy się na spacery, gdzie podziwialiśmy takie widoki. 
Górny lewy róg to widok z mojego pokoju :)

Człowiek fantastycznie odpoczął i naładował baterię na kolejne miesiące pracy, bo mój urlop dopiero początkiem października.

Brak komentarzy: