poniedziałek, 22 maja 2017

Rajd Zamkowy 21.05.2017

Tradycyjnie Rajd Zamkowy rozpoczyna Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Śląska. W tym sezonie mamy 5 rund, jedna w Małopolsce, a reszta na Śląsku.
Pogoda zapowiadała się zróżnicowana także ubrałam się tradycyjnie na cebulkę, termos z gorącą herbatą, jedzonko i coś słodkiego włożyłam do plecaka.
Mój sztandarowy punkt na rajdzie to PKC, który ostatnimi czasy jest damski, bo Tato zakończył karierę sędziego.


Razem z Klaudią i Kordianem, który nam pomagał w kierowaniu ruchem, spędziliśmy miło czas na naszym punkcie rozmawiając i śmiejąc się, ale także bacznie obserwując "cywilów", którzy jeździli nie tam, gdzie mieli. Kolejny już raz PKC mieliśmy na połowie otwartej drodze i trzeba było bacznie uważać na wszystko dookoła... Na szczęście obyło się bez incydentów i wszyscy mogli odetchnąć po zakończonym rajdzie :)
Zawodnicy jak zawsze z uśmiechem i żartem przyjeżdżali na PKC, ale i też pełni skupienia, bo wiedzieli o co walczą na otwarcie sezonu. Nasi zawodnicy, którzy startowali w rajdzie zajęli całkiem dobre lokaty co dobrze rokuje na dalszą część sezonu.
Radek jako kierownik odcinka sprawdzał się bardzo dobrze i tym razem również tak było :) Arek jako kierownik zabezpieczenia również sprawdził się znakomicie. Z przyjemnością pracuje się w zgranym teamie, bo nie ma jakiś niepotrzebnych sporów czy nieporozumień. Taką ekipę sobie życzę przez cały sezon rajdowy ;)

Kolejna runda RSMŚl to Rajd Ziemi Bocheńskiej, który odbędzie się w dniach 02-03.06.2017. Ja tym razem na nim nie zawitam, ale na kolejnym myślę, że się pojawię...

sobota, 13 maja 2017

"Pod prąd" Robert Biedroń



Ostatnimi czasy lubię czytać biografie, które jakoś zawsze omijałam szerokim łukiem w bibliotece :)
Na tapetę wzięłam książkę Roberta Biedronia "Pod prąd". Z książki wyłania się obraz sympatycznego faceta, który wie czego chce, co chce robić w życiu i jak do tego dążyć. Opowiada też o tym, że nie zawsze było łatwo i przyjemnie, szczególnie jak przyznał się do swojej orientacji seksualnej. Ale pomimo tych wszystkich przeciwności losu nie poddał się tylko je przezwyciężył i znalazł się tu, gdzie jest. 
Teraz czekam na jakieś spotkanie autorskie w Cieszynie by zdobyć autograf, ale i też posłuchać go i porozmawiać z nim...

niedziela, 7 maja 2017

Majówka

W tym roku postanowiłam sobie, że biorę 3 dni urlopu i wypoczywam, aż 9 dni :) W pracy udało się to załatwić także można było sobie rezerwować miejsce w Wiśle Malince w ośrodku Geovita, do którego często z Rodzicami wracamy. Cisza, las, szlaki turystyczne to dla mnie raj na ziemi ;)


Trochę martwiłam się o pogodę, ale na szczęście nie było tak źle i można było pochodzić po górach, pospacerować (było gdzie). Pochodziliśmy też trochę po centrum Wisły, pozaglądali jak i co się pozmieniało, bo zawsze się coś zmienia...

Udało się dwa razy wyskoczyć w góry - na Kamienny i na Pętlę Cieńkowską.



Na Kamienny wybraliśmy się 1-go maja na tradycyjny złaz 1-wszo majowy. Pogoda dopisała - słońce i lekki wiatr towarzyszył nam przez całą wędrówkę. Wyruszyliśmy z Tatą zielonym szlakiem z Wisły Nowa Osada, który w początkowej fazie biegnie obok wyciągu krzesełkowego by później "przeciąć" wyciąg i wejść do lasu, gdzie możemy się schronić przed słońcem. Dalej wspinamy się na Smerekowiec by później zejść w dół i połączyć się ze szlakiem żółtym, który idzie od Przełęczy Salmopolskiej. Dochodzimy do Trzech Kopcy Wiślańskich i za jakieś 20 minut jesteśmy na Kamiennym. Tam upiekłam sobie kiełbaskę na ognisku co już jest tradycją :) Pogadaliśmy ze znajomymi i ruszyliśmy w drogę powrotną. Wróciliśmy się żółtym szlakiem na Trzy Kopce Wiślańskie i stamtąd poszliśmy zielonym szlakiem do Gościejowa. Jak na pierwszy raz w górach po roku to było nieźle ;)


Parę dni później poszliśmy na Pętlę Cieńkowską. Rozpoczęliśmy ją od Cieńkowa, wyjechaliśmy wyciągiem na górę i przeszliśmy sobie spacerkiem do skoczni narciarskiej im. Adama Małysza. Fajne miejsce na odpoczynek, rozmyślanie, pobycie samemu ze sobą, naturą.


Popołudniami i wieczorami wybieraliśmy się na spacery, gdzie podziwialiśmy takie widoki. 
Górny lewy róg to widok z mojego pokoju :)

Człowiek fantastycznie odpoczął i naładował baterię na kolejne miesiące pracy, bo mój urlop dopiero początkiem października.