sobota, 14 stycznia 2017

Dakar 2017 za nami

Tegoroczny Dakar przejdzie do historii jako najbardziej wodny rajd. Zawodnicy po wjechaniu do Boliwii nie mieli niestety okazji by pościgać się na trasie rajdu, ponieważ po suszach przyszły opady, które podtopiły okoliczne miasta i trzeba było odwoływać zaplanowane odcinki specjalne, a zawodnicy do kolejnych miast udawali się okrężną drogą.

Nasi zawodnicy niestety nie dotarli na metę w Buenos Aires w komplecie. Już na początku rajdu po wypadku i jak się okazało złamaniu musiał się wycofać Jakub Piątek. Kolejnym zawodnikiem, który nie dotarł do mety był Sebastian Rozwadowski, pilot Benediktasa Vanagasa. Drugi motocyklista, który nie dotarł do mety to Maciej Berdysz. Po przegraniu z chorobą musiał się wycofać Adam Tomiczek, debiutant, rodem z Cieszyna. Za Adama trzymałam mocno kciuki by cały i zdrowy dojechał do mety. Niestety się nie udało. Na szczęście w tym trudnym dniu pomógł mu kolega z reprezentacji Paweł Stasiaczek, który jechał razem z nim.

Najlepszym z Polaków okazał się Dariusz Rodewald, który jechał ciężarówką IVECO wraz z Holendrem Gerard De Rooy i Hiszpanem Moises Torrallardona.
Rafał Sonik dojechał 4 w klasyfikacji quadów, a Kamil Wiśniewski był 10. Jakub Przygoński z Tomem Colsoul zajęli 7 miejsce wśród kierowców.
Michał Wrzos wraz z 2 Belgami Dave Ingels i Benny Raes w kategorii ciężarówek uplasowali się na 22 miejscu. 
Paweł Stasiaczek KTM, który jako jedyny polski motocyklista dojechał do mety zajął ostatecznie 81 miejsce.

Brak komentarzy: