niedziela, 19 stycznia 2014

Rajd Monte Carlo

Uwielbiam ten rajd :) A za co? Za trasę, obsadę, warunki panujące przez cały rajd, a przede wszystkim za to, że jest nieprzewidywalny. To chyba jedyny taki rajd w kalendarzu MŚ.

W tym roku było bardziej ciekawie, bo Robert Kubica zaczął startować w MŚ samochodem WRC także było podwójnie ciekawie i emocjonujące. Kolejnym rajdowcem za którego trzymałam kciuki to Bryan Bouffier, który przez parę lat startował w Polsce.
Robert fantastycznie spisywał się na początku rajdu, gdzie po 2 oesach prowadził w rajdzie. Potem trochę zwolnił, ale pierwszy dzień rajdu zakończył na 3 miejscu za Bryanem Bouffierem i Krisem Meekem. A faworyt Sebastien Ogier był dopiero czwarty.
Drugi dzień zapowiadał się ciekawie, bo pierwsza czwórka zaczęła ostrą rywalizację między sobą, którą na nasze nieszczęście przegrał Robert. Na 9 oesie niestety wypadł z trasy i już na nią nie powrócił. Także dla mnie rajd był tylko troszeczkę mniej emocjonujący.

Zacięta rywalizacja pomiędzy dwoma Francuzami zakończyła się zwycięstwem kolejnego Sebastiena :)
W pierwszym rajdzie w sezonie zwyciężył Ogier przed Bouffierem i Meekem.

Kolejny rajd odbędzie się w Szwecji, czyli zapowiada się typowo zimowy rajd i zobaczymy jak tam poradzi sobie RK.

Brak komentarzy: