Składniki:
- 2 kg umytych śliwek polskich lub węgierek, umytych
- 1 umyta i sparzona pomarańcza
- 100 g cukru
- cynamon do smaku
Przygotowanie:
Do garnka z
szerokim dnem dodajemy otartą skórkę i sok z 1 pomarańczy.
Śliwki
drylujemy i umieszczamy w garnku z sokiem i skórką z pomarańczy.
Całość zagotowujemy, następnie zmniejszamy moc grzania
i smażymy powidła przez mniej więcej 1 godzinę (po godzinie odstawiamy śliwki
do wystudzenia, nawet na całą noc).
Jeśli śliwki nie były zbyt słodkie, dosładzamy.
Wystudzone śliwki smażymy na małym ogniu, do momentu odparowania soku i
uzyskania konsystencji dość gęstych powideł. Całość przyprawiamy do smaku
cynamonem.
Jeszcze gorące powidła przekładamy do wyparzonych i
osuszonych słoików. Ranty słoików dokładnie wycieramy, następnie zakręcamy.
Słoiczki z powidłami umieszczamy w garnku z wodą (po
włożeniu słoików woda musi sięgać trochę powyżej połowy ich wysokości). Słoiki
nie mogą nawzajem się dotykać w garnku. Wodę w garnku doprowadzamy do wrzenia i
na małym ogniu gotujemy pod przykryciem przez mniej więcej 10 minut.
Spasteryzowane słoiki wyciągamy z garnka, odwracamy do
góry dnem i pozostawiamy do wystudzenia.
Przepis
znalazłam na stronie lidl.pl, gdzie cukiernik Paweł Małecki przygotowuje
przetwory. Po przeczytaniu przepisu stwierdziłam, że trzeba go zrobić. Śliwek w
tym roku w nadmiarze to coś na zimę trzeba mieć :)
Przepis
łatwy i szybki. Cynamonu dałam jedną łyżeczkę. Lubię jego smak, a w tym przypadku
fajnie go czuć i daje ciekawy smak w połączeniu ze śliwkami.
Z tego
przepisu wyszły mi 4 słoiki 300ml.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz