Jubileuszowy Rajd Polski wygrał Polak, Kajetan Kajetanowicz facet
"stela" jak mówimy na naszych (z cieszyńskiego) :)
Rajd rozgrywał się w warunkach można powiedzieć rajdu terenowego, bo warunki
były bardzo ciężkie. Na dwa dni przed rajdem lało, zrobiło się niesamowite
bagno i koleiny. Na zapoznaniu rajdowcy już mieli problemy z trasą, a co
dopiero podczas rajdu, kiedy trzeba być najlepszym. Na szczęście podczas rajdu
już nie padało i warunki były ociupinke lepsze. Dużym magnesem, który
przyciągnął kibiców na trasy rajdu był Robert Kubica, który z Maciejem Baranem
postanowili wystartować w tym rajdzie.
Nie ukrywam, że czekałam na pojedynek pomiędzy Kajetanowiczem, Kubicą i
Buffier'em, który również wystartował w tym rajdzie. W pierwszym dniu
doczekałam się zaciętej rywalizacji pomiędzy tymi panami natomiast w drugim
dniu po wycofaniu się Kubicy i awarii Buffiera Kajetanowicz miał za zadanie już
tylko dojechać do mety. Kajto zadanie to wykonał bezbłędnie i w nowym
samochodzie wygrał rajd oraz został po raz czwarty Mistrzem Polski.
Miałam możliwość oglądania rywalizacji najlepszej dziesiątki na Eurosporcie,
bo ME mają z nimi podpisaną umowę. Ciekawie oglądało się jazdę kierowców z
wnętrza samochodu jak również z góry z helikoptera.
Edit:
27 września Światowa Federacja Sportów Motorowych przedstawiła kalendarz
przyszłorocznych MŚ, w którym znalazł się również Rajd Polski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz