niedziela, 21 października 2012

38 Rajd Cieszyńska Babrórka

Ruszyła już strona naszego rajdu, który odbędzie się w dniach 16-17 listopada 2012 roku. 
Odcinki Specjalne zlokalizowane na terenie gmin Goleszowa i Skoczowa zapewnią kibicom wiele emocji i wrażeń, a zawodnikom mam nadzieję frajdę z jazdy. 
Park Serwisowy zlokalizowano na terenie firmy Inżbud w Ustroniu, meta zlokalizowana została na Rynku w Ustroniu. 






środa, 3 października 2012

Kubalonka - Stożek - Wisła Łabajów


Dziś wybrałam się w góry, bo mam urlop, a jakoś nie było kiedy się wybrać. Stwierdziliśmy z tatą, że trzeba się gdzieś wyrwać i pochodzić po naszych Beskidach.
Pogoda nie była za bardzo sprzyjająca, ale nie daliśmy się jej :) Gdy dotarliśmy na Kubalonkę pogoda dalej była wisząca, ale chmury nie były za ciężkie także można było zacząć marsz czerwonym szlakiem. 

W miarę zbliżania się do schroniska pogoda się pogarszała i w pewnym momencie przeszła w tak gęstą mgłę, że nie było prawie nic widać. W schronisku zagrzaliśmy się trochę herbatą i kawką i ruszyliśmy dalej skracając wycieczkę, bo stwierdziliśmy, że z tej pogody nic dobrego nie będzie. Schodziliśmy zielonym szlakiem do Łabajowa i w miarę obniżenia się wysokości pogoda robiła się coraz ładniejsza, a w Wiśle to już było prawdziwe słoneczko :)

Pochodziliśmy sobie trochę po centrum i potem pojechaliśmy do domku. Cieszę się z tej wędrówki, bo jakoś w tym roku brakuje mi gór i każdy wypad jest cenny ;)

wtorek, 2 października 2012

69 Rajd Polski 28-30.09.2012

Długo zastanawiałam się czy w ogóle jechać na ten rajd, bo to całą Polskę trzeba przejechać, ale koniec końców pojechałam. Jakoś w tym roku nie powalił mnie na kolana ten rajd. Co prawda było paru dobrych zawodników, ale jednak nie było to to co zawsze. Bryan Bouffier jako "0" był niesamowity :) Krzysztof Hołowczyc również pokazał, że jeszcze pamięta jak się jeździ w rajdach szutrowych. Pogoda wymarzona, bo lekki wiaterek, słoneczko i sucho; kibiców też nie wielu także tym razem na zabezpieczeniu było spokojnie i to chyba był największy plus tego całego wyjazdu.

Wstawaliśmy jak zawsze o niemożliwie wczesnej godzinie, ale potem ten cudowny wschód słońca wynagradzał wszystko :) Towarzystwo było bardzo przyjemne i mimo, że pojechaliśmy w dwie różne ekipy to spaliśmy w tym samym miejscu i mogłam się spotkać z Klaudią :) Bardzo miło znów pogadać, bo w tym roku jakoś rzadko się widujemy.

Naszym kierownikiem był Marek, do którego już parę razy jeździliśmy. Odcinki mieliśmy w miarę blisko i nie były tak długie. Tym razem miałam w miarę miejsca, choć w drugim dniu to było tak nieciekawe miejsce, ale dałam radę.

Dziękuję wszystkim za mile spędzony czas :)