Jak co roku
pojawiamy się na tym rajdzie by obsłużyć cały odcinek. Tym razem powróciliśmy
na odcinek, który odbył się już parę lat temu, ale pogoda tym razem była
zdecydowanie inna :)
Rajdy
trzeciej ligi to rajdy, na których wszystko się może zdarzyć. Tak było i tym
razem. Już na 1 OSie załoga z początku stawki wyleciała poza drogę i musiano
opóźnić start pozostałych. Kierowca trochę poturbowany pojechał do szpitala, a
pilotka wyszła cało, jak się później okazało była to nasza pilotka Alinka
Waleczek.
Na 2 OS-ie
również była przygoda załogi z klasy Gość. Tym razem był to nasz pilot Marcin
Kowalik, który z powodu awarii samochodu kolejny raz nie dojechał do mety.
Na 3 OS-ie,
czyli naszym względnie dobrze, przynajmniej na pierwszym przejeździe. Przy
kolejnych przejazdach były drobne awarie, ale na szczęście nic więcej poważniejszego
nie było.
Pogoda nam
dopisała, choć po porannym deszczu nic na to nie wskazywało.
Moje
stanowisko jako jedno miało namiot :)) Przynajmniej raz, bo zawsze albo moknę
albo się spalam.
Dziękuję
wszystkim za miło spędzony czas i do zobaczenia na Rajdzie Rzeszowskim, który
już za 3 dni ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz