piątek, 24 sierpnia 2012

Super Sprintu V runda 15.08.2012 Kaczyce

Niestety tym razem nie mogłam być, ale wszystko się udało. Pogoda dopisała, zawodnicy również i jakiś większych problemów nie było. Nazwa imprezy trochę nie pasowała do długości próby, ale tak napisali, więc nie ma o czym mówić.

Kolejna rudna rozstrzygnie zaciętą walkę pomiędzy zawodnikami także mam nadzieję, że będzie udana i bardzo liczna.

środa, 15 sierpnia 2012

21 Rajd Rzeszowski 09-11.08.2012

Uwielbiam ten rajd :) Ta atmosfera i ludzie, którzy tam są to sama przyjemność...

Wyjeżdżaliśmy jak zawsze w czwartek do południa by być tam na popołudnie. Tym razem spaliśmy, gdzie indziej, bo w tym hotelu co zawsze byliśmy byli robotnicy. Spaliśmy w domkach campingowych, które miały łazienkę, aneks kuchenny i bardzo fajne poddasze ;) 

Piątek 10.08.2012 OS Lubenia
Pobudka o 5 rano, potem śniadanie i wyjazd na odcinek, na którym niestety kwitliśmy 2 godziny trochę bezsensu. Pogoda była nie za bardzo zachęcająca, ale w miarę upływu czasu się przejaśniło i wyszło słonko. W moim plecaku miałam sandały, które się przydały :) Miałam bardzo fajnych gospodarzy i adoratora o niebieskich oczach i blond włoskach :) Dzień minął przyjemnie i spokojnie. Po skończeniu nie musieliśmy sprzątać, bo na drugi dzień odcinek był w drugą stronę. Po obiadokolacji i prysznicu przyszedł czas na integrację :)


Sobota 11.08.2012 OS Przylasek
Pobudka o 4 rano, bo zaczynaliśmy wcześniej. Pogoda była niestety gorsza, bo zaczęło padać w drodze na odcinek i tak było przez prawie cały czas. Były momenty, że słoneczko świeciło, ale było zimno. Tym razem miałam trochę kibiców, ale ogarniętych także było ok pomimo, że znów 90-ka. Zawodnicy trochę zaskoczeni lewym zakrętem, bo część z nich jechała na pewniaka w prawo :) Po zakończeniu miałam troszkę zamiatania, ale przynajmniej się rozgrzałam. Po obiadku część naszej ekipy postanowiła jechać do domku, a my zostaliśmy do niedzieli i rano po śniadanku wyruszyliśmy do domu po drodze wstępując na grób Janusza Kuliga w Łapanowie.

Dziękuję wszystkim za miło spędzony czas, a przede wszystkim chłopakom spod 7, którzy przygarnęli mnie pod swój dach :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

7 AC Pokale Rajd Tyski 05.08.2012

Jak co roku pojawiamy się na tym rajdzie by obsłużyć cały odcinek. Tym razem powróciliśmy na odcinek, który odbył się już parę lat temu, ale pogoda tym razem była zdecydowanie inna :)

Rajdy trzeciej ligi to rajdy, na których wszystko się może zdarzyć. Tak było i tym razem. Już na 1 OSie załoga z początku stawki wyleciała poza drogę i musiano opóźnić start pozostałych. Kierowca trochę poturbowany pojechał do szpitala, a pilotka wyszła cało, jak się później okazało była to nasza pilotka Alinka Waleczek. 
Na 2 OS-ie również była przygoda załogi z klasy Gość. Tym razem był to nasz pilot Marcin Kowalik, który z powodu awarii samochodu kolejny raz nie dojechał do mety.
Na 3 OS-ie, czyli naszym względnie dobrze, przynajmniej na pierwszym przejeździe. Przy kolejnych przejazdach były drobne awarie, ale na szczęście nic więcej poważniejszego nie było.

Pogoda nam dopisała, choć po porannym deszczu nic na to nie wskazywało.
Moje stanowisko jako jedno miało namiot :)) Przynajmniej raz, bo zawsze albo moknę albo się spalam.

Dziękuję wszystkim za miło spędzony czas i do zobaczenia na Rajdzie Rzeszowskim, który już za 3 dni ;)