piątek, 30 września 2011

Stożek

Pogoda ładna to i człowiek wyrywa się na łono natury :) 
Tym razem postanowiłam zaatakować Stożek, pogoda ładna, trasa widokowa także warto było :) Poszłam z tatą z Kubalonki czerwonym szlakiem, bo jest on bardzo widokowy i ma fantastyczne skały po drodze, na których wychodzą ciekawe zdjęcia. 
Na szlakach pusto i przyjemnie, bo nic i nikt nie zakłóca ci obcowania z przyrodą i wewnętrznego medytowania. Las jeszcze nie był jesienny, kolorowy, ale myślę, że za jakiś tydzień to już będzie to co kocham w górach jesienią :) Postanowiliśmy zjeść śniadanie na powietrzu przed schroniskiem i pogrzać się w słoneczku, bo nie wiadomo jak długo jeszcze będzie nas rozpieszczać :) W międzyczasie przyszło parę osób i też skorzystało z pogody i ławek przed schroniskiem :) 
Na dół schodziliśmy szlakiem żółtym do Wisły Dziechcinki. Idzie się nim zdecydowanie łagodniej niż niebieskim, bo nie jest tak widokowy, ale skoro nie było tego coś to wybraliśmy żółty :) Pochodziliśmy sobie po Wiśle i udaliśmy się do domku. 

Dzień był spędzony aktywnie i przyjemnie :) Dawno tak nie wypoczęłam na górskich szlakach...

Brak komentarzy: