Dzień nie
zapowiadał się ciekawie. Pogoda za oknem beznadziejna skłaniająca do tego by
zostać na cały dzień w łóżku, ale mimo wszystko pojechałam. I nie żałuję :)
Mój humor
poprawił się na całego za sprawą pewnego przystojnego Pana spotkanego
niespodziewanie rano :)
Na miejscu
kiedy zebrała się już cała ekipa porozdzielaliśmy się i zaczęły się przejazdy
Kajtka, które mogły być trochę dłuższe niż przerwy, ale rozumiem, że serwisanci
też muszą mieć czas na swoją pracę, a Kajtek na chwilę oddechu. Byłam niedaleko
pani Janki i było mi raźniej, a przy okazji było z kim pogadać w czasie
dłuższych przerw. Testy zakończyły się po 15:00 i wszyscy udaliśmy się na
początek by pogadać z Kajtkiem, dostać autograf czy też zrobić sobie z nim
zdjęcie. Mnie również udało się zdobyć autograf z czego jestem bardzo
szczęśliwa, bo w końcu po iluś tam próbach się udało :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz