poniedziałek, 13 września 2010

56 Istebiański Rajd Wisły 10-11.09.2010

Rajd, który już od ładnych parę lat sędziujemy jako sędziowie funkcyjni, czyli na punktach. Wszystko się fajnie zapowiadało, bo mieliśmy z tatą mieć PKC na odcinku i do pomocy Przemka. Niestety przed samym rajdem okazało się, że jednak nie będę razem z tatą na odcinku tylko z Damianem na przegrupowaniu w Zwardoniu na byłym przejściu granicznym. Na początku trochę mnie to wkurzyło, ale potem było już ok. 
Wyruszyliśmy w piątek o 5 rano z domku, bo robiliśmy zapoznanie z trasą dla zawodników i trzeba było być w Lipowej o 7 rano. Do 9 robiliśmy zapoznanie pierwszego odcinka by potem udać się do Kamesznicy na drugi odcinek, a po 13 do Jasnowic na metę trzeciego odcinka. Pod koniec zaczęło nam padać i marzyliśmy z Damianem o jakiejś ciepłej herbatce. Po skończeniu zapoznania udaliśmy się do Istebnej po Antosia i wujka, którzy z nami robili zapoznanie. Wypiliśmy herbatkę i kawkę i udaliśmy się na pierwszy odcinek by pomóc taśmować. Na miejscu okazało się, że leje jak z cebra i stwierdziliśmy, że nie taśmujemy i jedziemy do biura i na nocleg. Po przyjeździe na miejsce zjedliśmy kolację, potem udaliśmy się do biura po papiery by rano nie gonić. Posiedzieliśmy do północy i poszliśmy spać, bo rano trzeba było wstać. Ja z Damianem akurat wstawaliśmy później, bo byliśmy na miejscu, ale o 7 mieliśmy śniadanko. Po śniadanku poszliśmy poszukać naszego miejsca pracy.
Nasze miejsce pracy było w takim nie za bardzo ciekawym miejscu, ale z serwisu dostaliśmy namiot i przynajmniej nie zmokliśmy. Trochę wkurzył nas CKR, który narzucał nam długość komasacji i się potem dziury porobiły, ale jakoś to poszło. Na sam koniec przestało nam nawet padać :)
Z ośmiu startujących cieszyńskich załóg pięć ukończyło rajd, który przy deszczowej pogodzie był bardzo wymagający. W ogóle z 56 załóg, które wystartowały tylko 31 ukończyło.
W drodze powrotnej jechaliśmy z Klaudią i Pawłem. Było śmiechu w samochodzie co nie miara, ale to dobrze, bo się fajnie jechało :)
Dziękuję Damianowi za miły dzień pracy w tym deszczu i zimnie :) Klaudii i Pawłowi za to, że są świetnymi  współlokatorami oraz Antosiowi za to, że nie opuszcza go nigdy poczucie humoru :)  

Brak komentarzy: