sobota, 28 sierpnia 2010

II AC Pokale Rajd Tyski 22.08.2010

Pogoda zapowiadała się fajnie, a i impreza też. Tym razem jechałam wcześniej z chłopakami, bo umówiliśmy się, że otaśmujemy odcinek wcześniej i w dniu rajdu będzie spokój. Niestety chłopaki się za długo wybierali się z domu i dojechaliśmy do Tychów po 22 i o taśmowaniu po ciemku nie było mowy. Po przyjechaniu do biura i odebraniu dokumentów dostaliśmy kolację, pogadaliśmy trochę, a potem pojechaliśmy do kolegi  na nocleg.
Następnego dnia była dość wczesna pobudka, bo o 5 rano mieliśmy być na torze by pobrać sprzęt, a o 6:00 było już zapoznanie z trasą. Z Sebastianem zostałam na mecie odcinka, gdzie było w miarę rześko, bo pod koniec zapoznania to się już porządna pogoda zrobiła. Przebrałam się w spodenki i opalałam się do woli czekając by ktoś po nas przyjechał i zabrał nas na start :)




Po przyjechaniu na start przywitałam się z resztą ekipy i powoli zaczynaliśmy pracę. Dla mnie był przeznaczony PKC :) Z tatą tworzymy zgrany duet i wszyscy wiedzą, że ten punkt "chodzi" bez problemu :) Niestety pożarły nas komary i to dość porządnie. Leczyłam się potem dwa dni z opuchlizn. Rajd przeszedł bez problemu za co dostaliśmy pochwałę od ZSSu i delegata :) Był to także debiut Antosia w roli Kierownika Zabezpieczenia Odcinka. Debiut wypadł na 6 :) W wolnych chwilach opalałyśmy się z Madzią w cieniu, bo na szczęście go miałyśmy :) Klaudia tym razem była na mecie stop i widziałam się z nią dopiero po skończeniu.


Po godzinie 18 zakończyliśmy pracę, posprzątaliśmy i udaliśmy się do biura by się rozliczyć. Po jakiś 2 godzinach udaliśmy się do domu.
Dziękuję wszystkim za mile spędzony czas :)

Brak komentarzy: