Wyścig o GP Hiszpanii rozpoczął się od sporego zamieszania i
kolizji czterech bolidów, po której na torze pojawił się samochód
bezpieczeństwa. Sprawcą całego zdarzenia był Jarno Trulli, który zbyt szeroko
pojechał na jednym z zakrętów i zajechał drogę Adrianowi Sutilowi. Reszta
wypadków potoczyła się lawinowo. Jeszcze na pierwszym okrążeniu obok
wspomnianych kierowców swój udział w wyścigu zakończyli obaj zawodnicy Toro
Rosso, a Giancarlo Fisichella i Kazuki Nakajima musieli zjechać do boksów na
wymianę nosa.
Formuła 1
rzadko kiedy bywa jednak nudna. Z wyścigiem bardzo szybko pożegnał się Heikki
Kovalainen, w którego bolidzie posłuszeństwa odmówiła skrzynia biegów. Drugi
Fin w stawce, Kimi Raikkonen, reprezentujący zespół Ferrari także nie
przekroczył z powodu awarii linii mety GP Hiszpanii, a po drugim pit stopie
Felipe Massy, który wtedy jechał na pewnym czwartym miejscu, okazało się że
brakuje paliwa, aby ukończyć wyścig pełnym tempem wyścigowym. Brazylijczyk
oszczędzając paliwo najpierw musiał przepuścić Sebastiana Vettela, a później ku
radość tysięcy fanów na torze z okazji skorzystał także Fernando Alonso.
Ostatecznie Massa przekroczył linię mety na szóstej pozycji przed Heidfeldem i
Rosbergiem.
Robert Kubica-„Na starcie straciłem kilka pozycji z powodu problemu ze sprzęgłem. Ale to
był dopiero początek trudnego wyścigu. Po okresie neutralizacji mój bolid nie
miał w ogóle przyczepności. Nie mogłem naciskać, a bolid ślizgał się wszędzie.
Naprawdę nie wiem co się stało. Do wczorajszej trzeciej części kwalifikacji
wszystko było w porządku, a osiągi bolidu były dobre, Ale dzisiaj nic nie
mogłem zrobić. Musimy przeanalizować co się tu stało.”
źródło: http://www.formula1.pl/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz