Hegemonia
zespołu Brawn GP w mistrzostwach świata Formuły 1 trwa dalej. Kierowcy
brytyjskiego zespołu zbudowanego na bazie Hondy, po raz kolejny w tym sezonie
zdobyli dublet. Tym razem Jenson Button i Rubens Barrichello triumfowali na
ulicach Księstwa Monako w najbardziej prestiżowym wyścigu sezonu. Na ciasnych i
krętych ulicach Monte Carlo jedynie kierowcy Ferrari byli w stanie spróbować
nawiązać walkę z liderami obu klasyfikacji mistrzostw świata, niestety już na
starcie Kimi Raikkonen oddał pozycję Rubensowi Barrichello, a po swoim drugim
pit stopie, gdy miał jeszcze szansę wyprzedzić Brazylijczyka, błąd podczas
zmiany kół popełnił zespół, tym samym niwecząc szanse Fina na drugie miejsce w
GP Monako. Ostatecznie Raikkonen przekroczył linię mety na wysokiej, trzeciej
pozycji, przed swoim kolegą z zespołu- Felipe Massą. Na piątym miejscu linię
mety przekroczył Mark Webber, który finiszował przed Nico Rosbergiem i Fernando
Alonso.
Na 30
okrążeniu do boksów po raz drugi zjechał Robert Kubica, który startował z mocno
obciążonym bolidem. Jak się okazało był to koniec wyścigu Polaka, w którego
bolidzie ponownie pojawiły się problemy z układem hamulcowym. Nick Heidfeld
miał więcej szczęścia, jednak linię mety przekroczył na odległej, 12 pozycji.
Robert Kubica „Mieliśmy
problemy przez cały weekend. Miałem problem na starcie i spadłem na koniec
stawki. Potem złapałem kapcia w tylnej prawej oponie. Po koniecznym pit stopie
miałem dobre okrążenia obciążonym bolidem- biorąc pod uwagę jego potencjał.
Ostatecznie musiałem wycofać się z powodu problemów z hamulcami.”
źródło: http://www.formula1.pl/