niedziela, 26 kwietnia 2009

Pustynia nie dla Roberta


To był najgorszy wyścig Roberta Kubicy w historii. Polak wystartował z 13 pozycji lecz po małej kraksie i wymianie skrzydła spadł na 18 pozycję, którą dowiózł do końca GP Bahrajnu. Polak tym razem startował z systemem KERS, który nie sprawdza się w tym sezonie w ogóle i nic nie pomaga zawodnikom nawet planuje się jego usunięcie od przyszłego sezonu. W tym wyścigu pozostało nam oglądanie rywalizacji Buttona z Vettelem o wygraną. Wygrał już tradycyjnie Button dla którego była to 3 wygrana w 4 wyścigach, drugie miejsce zajął Vettel, a trzecie Trulli. Button umocnił się też na pozycji lidera klasyfikacji generalnej. 

Za dwa tygodnie F1 przenosi się do Europy, a konkretnie do Barcelony. Tam BMW Sauber ma wprowadzić jakieś ulepszenia do swoich bolidów i miejmy nadzieję, że będą one faktycznie lepsze i Robert zacznie punktować i pokazywać, że nie przypadkiem dostał się do F1.

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

1 Wojkowicki Oes Sprint



Tym razem był to rajd debiut 3 liga; zawody dla kierowców, którzy mają licencję zdobytą po kjs-ie, ale przed Pucharem PZM. Pogoda nam dopisała i zawodnicy również ;) Pooglądałam sobie rajdówki jak i cywilne samochody, bo przy okazji amatorzy też mogli startować. Zawodnicy, którzy walczą w 3 lidze zdobywają punkty do licencji na Puchar PZM. Tym razem wybraliśmy się większą ekipą cieszyńską, bo było nas 19 osób. Na miejscu spotkaliśmy się z ekipą tyską, z którą pracujemy zawsze razem i idzie nam to szybko i sprawnie i nikt na nas nie narzeka, bo jest perfekcyjnie nieskromnie mówiąc ;) Stałam sobie tym razem między dwoma wiaduktami koło ujęcia wody pitnej i gwizdałam ile płuca dały. Koło siebie miałam kolegów także jakby było nieciekawie z kibicami to by przyszli mi pomóc, ale na szczęście było spokojnie. Takie miejsca właśnie lubię, że kibiców jest mało lub wcale i jeszcze trochę sobie pooglądam. Po skończeniu udaliśmy się na posiłek, pogadaliśmy z innymi ekipami i udaliśy się w drogę powrotną. Do domku jechało się nam miło i przyjemnie. W tym czasie P coś tam kombinował z M i zobaczymy co wyjdzie z tego kombinowania ;P

niedziela, 12 kwietnia 2009

Veselé Velikonoce!

Radosnych  Świąt Wielkanocnych wypełnionych nadzieją  budzącej się do życia wiosny  i wiarą w sens życia, pogody w sercu  i radości płynącej z faktu Zmartwychwstania Pańskiego oraz smacznego święconego  w gronie najbliższych osób.

A w lany poniedziałek niech tradycja wodę leje ;)

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Pierwsza opalenizna i pech Kubicy


Wczoraj byłam na sprincie w Tychach pomagać przy obsłudze. Dostałam mój kochany PKC i nawet zrobili mnie kierownikiem co umieścili w regulaminie ;) Było ponad sto załóg, które rywalizowały parami co jeszcze bardziej było widowiskowe. Trochę zamieszania się zrobiło na początku, bo niektórzy nie potrafili znaleźć swoich par do rywalizacji i musieliśmy ich gonić, ale przy kolejnych przejazdach było już ok. Po sończonej pracy czekała na nas kiełbasa z grilla, która smakowała mi jak nigdy przedtem; chyba dlatego, że trzeba się było trochę powkurzać i powykłucać.
Pogoda dopisała, słonko grzało i opaliłam się ;) Moja pierwsza i mam nadzieję, że nie ostatnia opalenizna tego roku :)




Tym razem nie oglądałam GP Malezji, ale i tak się dowiedziałam o dramacie Roberta. Nie ma szczęścia w tym sezonie, bo to już drugi wyścig, którego nie ukończył. W bolidzie zapalił się silnik i po 3 okrążeniach Kubica zakończył ściganie. Sam wyścig też był dramatyczny, bo po 32 okrążeniach został przerwany przez ulewny deszcz. Wygrał Button przed Heidfeldem i Glockiem.