sobota, 31 maja 2008

Wędrówka po górach

widok na Skrzyczne

W tym roku strasznie późno rozpoczęłam sezon górski, bo dopiero dzisiaj. Zawsze 1 maja byłam już w górach na otwarcie sezonu na Kamiennym, a potem był rajd szkolny. Niestety tym razem jakoś się nie udało, bo to pogody nie było, jakieś urodziny były, coś trzeba było w domku porobić i brakło czasu. Ale się w końcu udało.

początek wędrówki - Równica

Moją wędrówkę rozpoczęłam od Równicy. Z Równicy niebieskim szlakiem udałam się na Orłową, a potem na Trzy Kopce Wiślańskie. Tam zrobiliśmy sobie odpoczynek i posililiśmy się i rozpoczęliśmy dalszą wędrówkę na Przełęcz Salmopolską szlakiem żółtym. Bardzo przyjemnie się szło, bo cały czas wiał lekki wiaterek i ptaszki nam śpiewały. Na Przełęczy Salmopolskiej w oczekiwaniu na autobus opalaliśmy się. Autobusem udaliśmy się do Wisły Nowa Osada do domu turysty by podbić książeczki. Stamtąd pojechaliśmy do Wisły, a z Wisły do domku do Cieszyna. Towarzyszem mojej wędrówki był tatuś.
 



miejsce naszego posiłku

Tą przechadzką rozpoczęłam mój sezon górski na dobre. A do kiedy będę w tym roku chodzić to będzie zależało od pogody. W zeszłym roku udało mi się być ostatni raz w górach 26 listopada, bo nie było jeszcze śniegu tylko piękna jesienna pogoda.

1 komentarz:

Andzia pisze...

Jak ja kocham góry, niestety nie mam jakoś okazji aby po nich powędrować. Tylko Tobie pozazdrościć :)
Pozdrowionka