Marzenia. Upór. Pasja. Poznaj historię najlepszego kierowcy rajdowego w Europie!
Kajetan Kajetanowicz jako mały chłopiec został zabrany przez ojca na
rajd samochodowy. Potem było podkradanie samochodu rodzicom i godziny
spędzane w warsztacie samochodowym ojca. O karierze rajdowej w tamtym
czasie nawet jeszcze nie marzył.
W młodości był obibokiem, palił papierosy, nie unikał alkoholu, chodził
na wagary. To jednak nie przeszkodziło mu odnieść sukcesu... Początki
nie były łatwe. Na pierwsze auto zarobił sprzedając czajniki, a kiedy
wreszcie z pomocą ojca udało mu się wystartować w rajdzie, przesadził z
prędkością i dachował, paliwo zaczęło ciec z samochodu, a jego pilotka –
przyszła żona – w szoku uciekła do lasu. Później wcale nie było lepiej…
Ale Kajetan się nie poddał. Dzisiaj na linii startu budzi postrach wśród
europejskich kierowców. Wielu uważa go za największy talent rajdowych
na kontynencie.
"Kajto. Jadę po swoje" to porywająca i szczera opowieść o małych
marzeniach, które stają się wielkimi sukcesami i wyzwaniach, które
musimy stawiać najpierw samym sobie. Ale to przede wszystkim kopalnia
wiedzy dla każdego fana rajdów samochodowych.
Książka, którą czyta się jednym tchem. Długo czekałam na to by móc ją poczytać, a jak już się na nią doczekałam to poczytałam ją za jednym popołudniem :)
Z przyjemnością przechodziłam przez kolejne strony książki razem z autorami by dowiedzieć się jak zaczęła się kariera 3-krotnego Mistrza Europy. Dowiadywałam się dużo ciekawych rzeczy o Kajetanie i z przyjemnością przypominałam sobie o rajdach, o których opowiadał, a na których miałam przyjemność być czy to jako sędzia czy kibic.
Rajdy samochodowe to bardzo piękny, drogi, ale też i niebezpieczny sport. Kto raz połknął tego rajdowego bakcyla to pozostanie z nim do końca. Emocje i wrażenia jakie towarzyszą tej dyscyplinie sportu są w ciekawy i przystępny sposób pokazane w książce, kiedy Kajto opowiada czym są dla niego rajdy samochodowe. Możemy dowiedzieć się jak funkcjonuje zespół rajdowy, jaką pracę wykonują osoby w zespole, o których się nie mówi, a bez których nie byłoby takich sukcesów.
To historia chłopaka z Ustronia, który został najlepszym kierowcą rajdowym w Polsce (4 tytuły), a później w Europie (3 tytuły). Czy uda się mu być najlepszym na świecie? Czas pokaże...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz