niedziela, 6 sierpnia 2017

"Ksiądz Rafał" Maciej Grabski


Ksiądz Rafał przywraca wiarę. W dobrych ludzi, w nas samych i w dobre zakończenia.

Gródek to wieś pachnąca rozgrzanymi przez słońce ziołami. Miejsce małych radości i niewielkich smutków, spokojne i harmonijne, gdzie czas odmierzają msze w kościele i wieczorne dysputy w barze. Ludzie żyją z dnia na dzień, a ksiądz może więcej niż wójt. Ten trwający od lat porządek burzy śmierć starego proboszcza. Do Gródka musi przyjść ktoś nowy! Gdy na plebanii pojawia się ksiądz Rafał, cała wieś huczy od plotek. Młody i przystojny proboszcz to w Gródku prawdziwa sensacja! Zdania parafian są podzielone, a na biurku biskupa ląduje coraz więcej donosów. Jednak mieszkańcy z zaskoczeniem zauważają, że od przybycia księdza Rafała coś się zmienia. Godzą się wrogowie, ludzie uznawani za przegranych odzyskują sens życia. Gdy dodać do tego nabożeństwo w intencji Elvisa Presleya - wniosek jest jasny. Nastają nowe czasy, które nie każdemu mogą się podobać.  



Książka bardzo sympatyczna, z dużym ładunkiem pozytywnych emocji. Od początku śledzimy losy księdza Rafała, który powoli zyskuje sobie szacunek i podziw u mieszkańców wsi. Zaskakuje ich dobrym kontaktem ze zwierzętami, mówią, że "rozmawia ze zwierzętami". Troszczy się o swoich parafian, rozmawia z nimi, włącza się w życie codzienne swoich parafian. Prosi o radę, gdy jej potrzebuje. Jak zmieniają się pory roku tak zmienia się nastawienie do księdza Rafała, który zadomawia się w Gródku i nie wyobraża sobie by być, gdzieś indziej.
Opisana w książce historia dzieje się w latach 70-tych w czasach PRL-u.

Książka jest debiutem autora, ale po przeczytaniu jej człowiek nie ma takiego wrażenia, wręcz przeciwnie. Czytając tą książkę czułam się tak jakbym oglądała "Ojca Mateusza" :)


Brak komentarzy: