sobota, 26 sierpnia 2017

Kubalonka-Stecówka-Przysłop-Wisła Czarne

Dawno nie byliśmy z tatą na Przysłopie, więc postanowiliśmy się dziś wybrać, bo i pogoda dopisywała także trzeba to było wykorzystać.
Postanowiliśmy się tradycyjnie wybrać z Kubalonki przez Stecówkę do schroniska pod Baranią Górą i stamtąd do Wisły Czarne pod zaporę.

 

Na Stecówce już stoi odbudowany kościół, który się spalił. Jest odbudowy w ładnym, górskim stylu. Po drodze do schroniska spotkaliśmy tylko paru turystów. Widać niestety jak zniszczony przez kornika-drukarza jest nasz beskidzki las. Dawno już nie widziałam tylu wyciętych drzew. Mam nadzieję, że zostaną posadzone inne drzewa odporne na tą zarazę.

 

Przy schronisku okazało się, że jest obchodzony Dzień Ratownika i Przewodnika Górskiego. Ratownicy Beskidzkiej Grupy GOPR zorganizowali dla dzieciaków konkursy i zabawy, ale też szkolenie z pierwszej pomocy.


Schodząc czarnym szlakiem do Wisły Czarne można dowiedzieć się różnych ciekawostek na temat roślin, zwierząt, ptaków, drzew, które napotkamy w paśmie Baraniej Góry. Nadleśnictwo Wisła stworzyło bardzo fajne edukacyjne tablice, na których jest wszystko opisane. Niektóre są w sympatyczny sposób pokazane w formie komiksu.


Taki ciekawy okaz motyla spotkaliśmy na swojej drodze. Miałam szczęście zrobić mu zdjęcie w całej okazałości, bo cierpliwie pozował, aż zrobię mu kilka zdjęć ;)

Przyjemny dzień w górach dotarł do końca, gdy doszliśmy do zapory na Wiśle. Stamtąd udaliśmy się autobusem do domku.

wtorek, 15 sierpnia 2017

Pasmo Wielkiej Fatry

U nas to święto i dzień wolny od pracy, a na Słowacji normalny dzień pracy także był to fantastyczny dzień na wypad w góry, bo na szlaku pusto i cicho. Człowiek może na spokojnie, bez pośpiechu po obcować z naturą...

Ploska
 
Nasz dzisiejszy cel to pasmo Wielkiej Fatry, które jest przyjemne, prawie płaskie. Idealne na wędrówki dla każdego, bo najwyższe szczyty jakie dzisiaj zdobyliśmy to Ploska 1 532 m npm i Borisov 1 510 m npm. Widoki niesamowite, bo też i pogoda nam dopisała. Słoneczko, wiaterek i chmurki towarzyszyły nam przez cały dzień. 

Borisov
 
Zrobiliśmy sobie pętelkę liczącą 6 - 7 godzin wędrówki, ale jakże przyjemnej. Człowiek miał ochotę rozłożyć się na tej trawie i kontemplować, bo tak tam przyjemnie. Aż nie chciało się wracać do domu...


Dziękuję Daria, Rafał i Tomek, że znów zabraliście mnie ze sobą :)


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

"Ksiądz Rafał. Niespokojne czasy" Maciej Grabski


Kontynuacja przygód księdza Rafała Nowiny, nieszablonowego proboszcza wplątanego w walkę o sukcesję po zmarłym biskupie Jakubie. Staje się on powiernikiem sporej sumy pieniędzy, którą biskup zostawił gródeckiej parafii. Rafał nie byłby jednak sobą, gdyby nie wymyślił oryginalnego sposobu przechowywania tych pieniędzy i zarządzania nimi. Budzi to w Gródku - i nie tylko - sporą sensację.
We wsi buzują emocje związane zarówno z wybuchem „Solidarności”, jak i z życiem osobistym mieszkańców. Ujawniają się skrywane związki i sekrety, na scenę wkracza tajemnicza matka Marianowej, lokalna uzdrowicielka. W obliczu nadchodzących niespokojnych czasów siostra Rafała, lekarka Maja, usiłuje uchronić przed służbą wojskową młodzieńców z wioski, co owocuje dramatycznym zwrotem akcji. Proboszcz nadal dokonuje niezwykłych rzeczy wśród swoich parafian, wpływając na przemianę ich poglądów i podejścia do życia, nie potrafi sobie jednak ułożyć relacji z własną rodziną. A wszystko to dzieje się w obliczu nadchodzącego stanu wojennego.



Powracamy do Gródka i jego mieszkańców by razem z nimi przeżywać wybór Karola Wojtyły na papieża, śmierć kardynała Wyszyńskiego, wprowadzenie stanu wojennego. Przed mieszkańcami nastają trudne czasy, ale też nie zabraknie chwil radosnych i szczęśliwych.

Z przyjemnością spotkałam się znów z mieszkańcami Gródka, radą parafialną, młodymi, którzy tym razem próbują uniknąć wojska, organistą Antonim przed którym była kariera w wielkim mieście, ale zakochał się w Helence i pozostał w Gródku i oczywiście z księdzem Rafałem.
Poznałam Maję, młodą lekarkę i siostrę proboszcza, która postanawia tu zacząć żyć i pracować.

Miło było znów poczytać o księżach, których poznałam wcześniej, a tutaj znów pojawią się na kartach książki. Teraz więcej poznaliśmy ich życie i pracę w sąsiednich parafiach, w kurii biskupiej.

Ksiądz Rafał Nowina dalej jest proboszczem w Gródku, w którym wszyscy go szanują i przychodzą do niego po radę. Tym razem przed proboszczem ciężkie i trudne zadania, które trzeba podjąć i się ich trzymać, choć nie wszystkim się to podoba. Jednak ksiądz Rafał z pomocą mieszkańców daje radę. Przeżywa również osobiste tragedie przez co staje się jakoś bardziej bliski.

Choć tym razem więcej jest polityki, bo takie czasy to i tak całym sercem polecam tą książkę każdemu kto chce przeżyć radości i smutki razem z mieszkańcami Gródka.


niedziela, 13 sierpnia 2017

Super Sprint Lipowiec 13.08.2017

Dzisiaj odbyła się 3 runda cyklu o puchar Automobilklubu Cieszyńskiego, Super Sprint Lipowiec.
Trasa wytyczona na fragmencie odcinka specjalnego z Rajdu Cieszyńskiej Barbórki bardzo przypadła do gustu dziewczynom i chłopakom, którzy byli bardzo zadowoleni z technicznej i krętej trasy.

Pogoda dopisała, co sprawiło, że każdy miał równe szanse i tak naprawdę liczyły się tylko i wyłącznie umiejętności kierowcy. Kibice licznie zgromadzeni przy trasie 2 km próby sportowej mieli co oglądać.

Z 54 startujących załóg tylko 5 nie ukończyło co stanowi bardzo dobry wynik, bo bywało już tak, że nawet 10 załóg nie kończyło imprezy. Dla najlepszych przewidziane były pamiątkowe puchary.

Wielkie podziękowania dla wszystkich zaangażowanych w przygotowanie imprezy, zawodników, którzy tak licznie stawili się na imprezę, sędziów, którzy pracowali by impreza poszła sprawnie bez żadnych przeszkód.

Kolejna runda dopiero 3 grudnia w Jastrzębiu-Zdroju.

niedziela, 6 sierpnia 2017

"Ksiądz Rafał" Maciej Grabski


Ksiądz Rafał przywraca wiarę. W dobrych ludzi, w nas samych i w dobre zakończenia.

Gródek to wieś pachnąca rozgrzanymi przez słońce ziołami. Miejsce małych radości i niewielkich smutków, spokojne i harmonijne, gdzie czas odmierzają msze w kościele i wieczorne dysputy w barze. Ludzie żyją z dnia na dzień, a ksiądz może więcej niż wójt. Ten trwający od lat porządek burzy śmierć starego proboszcza. Do Gródka musi przyjść ktoś nowy! Gdy na plebanii pojawia się ksiądz Rafał, cała wieś huczy od plotek. Młody i przystojny proboszcz to w Gródku prawdziwa sensacja! Zdania parafian są podzielone, a na biurku biskupa ląduje coraz więcej donosów. Jednak mieszkańcy z zaskoczeniem zauważają, że od przybycia księdza Rafała coś się zmienia. Godzą się wrogowie, ludzie uznawani za przegranych odzyskują sens życia. Gdy dodać do tego nabożeństwo w intencji Elvisa Presleya - wniosek jest jasny. Nastają nowe czasy, które nie każdemu mogą się podobać.  



Książka bardzo sympatyczna, z dużym ładunkiem pozytywnych emocji. Od początku śledzimy losy księdza Rafała, który powoli zyskuje sobie szacunek i podziw u mieszkańców wsi. Zaskakuje ich dobrym kontaktem ze zwierzętami, mówią, że "rozmawia ze zwierzętami". Troszczy się o swoich parafian, rozmawia z nimi, włącza się w życie codzienne swoich parafian. Prosi o radę, gdy jej potrzebuje. Jak zmieniają się pory roku tak zmienia się nastawienie do księdza Rafała, który zadomawia się w Gródku i nie wyobraża sobie by być, gdzieś indziej.
Opisana w książce historia dzieje się w latach 70-tych w czasach PRL-u.

Książka jest debiutem autora, ale po przeczytaniu jej człowiek nie ma takiego wrażenia, wręcz przeciwnie. Czytając tą książkę czułam się tak jakbym oglądała "Ojca Mateusza" :)