piątek, 9 września 2016

Stadion Wrocław

Od zawsze marzyłam o zwiedzeniu stadionu piłkarskiego, ale niestety jakoś nie miałam szczęścia do tego. W tym roku wybierając się do Wrocławia postanowiłam, że go zwiedzę choćby nie wiem co i udało się to zrealizować :)


Naszą przewodniczką była bardzo sympatyczna Pani, która tam pracuje i zna każdy zakątek stadionu. Dzięki temu, że nasza grupa liczyła tylko 7 osób mogliśmy wejść do "Klubu Diamentowego" i zasiąść w loży prezydenckiej oraz sektorze VIP. Krzesełka tam są ze skóry! Na reszcie stadionu są krzesełka plastikowe.
Siedząc na stadionie ma się wrażenie, że murawa jest na wyciągniecie ręki. Niesamowite uczucie.


Sala konferencyjna jest fantastycznie wyciszona także żadne głosy z zewnątrz tu nie dochodzą. Dziennikarze mają miękkie fotele także komfort pracy jest :) Kamery tv są umieszczone na podwyższeniu dzięki czemu nie pojawiają się w kadrze głowy innych dziennikarzy tylko trenerzy i zawodnicy odpowiadający na pytania.
Następnym punktem na trasie wycieczki była szatnia pierwszej drużyny Śląska Wrocław z zapleczem medycznym i pokój trenera. Udało się również zobaczyć miejsce "ostatniej szansy" dla dziennikarzy, czyli strefę, gdzie jeszcze piłkarze mogą odpowiedzieć na pytania dziennikarzy przed wejściem do autokaru.
Na koniec wycieczki, ku przestrodze zobaczyliśmy areszt stadionowy, gdzie ściany są całkowicie wytłumione i żadne głosy ze stadionu nie dochodzą.
Zwiedzanie trwało trochę ponad godzinę i nie był to czas stracony, bo można było się dowiedzieć różnych ciekawych rzeczy.

Brak komentarzy: