Rajd Ziemi Bocheńskiej to kolejna, trzecia runda RSMŚl zlokalizowana na
terenie województwa małopolskiego. Na ten rajd wybrałam się dzień wcześniej by
udać się na zapoznanie z trasą rajdu. Jest to zawsze moment na kilka chwil
pogawędki z zawodnikami, a że trochę człowiek ich zna to tych pogawędek jest
sporo :) I tak też było, a najprzyjemniejsze w tym było to, że co poniektórzy
byli zaskoczeni widząc mnie z powrotem w takiej roli :) Towarzystwo dopisało,
pogoda też także dzień był miły i przyjemny.
Sobota rozpoczęła się cholernie wcześnie, ale po porządnym rozruchu na odcinku
człowiek doszedł do siebie i mógł sprawnie funkcjonować. Jak się później
okazało ta sprawność i jasny umysł człowiekowi bardzo się przydał. Aura nas nie
rozpieszczała, ale jak zawsze ekipa na PKC-u zarażała dobrą energią :)
Po kilku incydentach szczęśliwie dobrnęliśmy do końca i po posprzątaniu
odcinka można było się udać w drogę powrotną do domu.
Dziękuję za miłe towarzystwo i współpracę na PKC-u, zawodnikom za dobry nastrój
i kilka miłych słów, kierownikom odcinka za szczęśliwy przebieg i kierownictwo
całego naszego odcinka specjalnego.
Kolejna runda po wakacjach końcem sierpnia w Oświęcimiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz