6 Rajd Zamkowy był 2 rundą RSMŚl. Liczyłam na to, że tym razem odbędzie się
wszystko bez przeszkód, ale niestety nie było nam to dane. Tradycji musiało
stać się zadość i rajdowanie rozpoczęło się z opóźnieniem... Po 10 minutach
rozpoczęliśmy prawdziwe ściganie i można było zacząć pracować tak jak należy :)
Jednakże po kilkunastu załogach odcinek został odwołany i zawodnicy pojechali
drogą alternatywną. Jedna z załóg miała wypadek i na drodze pozostał olej oraz
drzewo, które musieli usunąć strażacy. Nie było możliwości zrobić to szybko
dlatego też zapadła taka, a nie inna decyzja.
Do drugiej pętli podchodziliśmy już z lekkim optymizmem, ale niestety
okazało się, że odcinek został opóźniony o 20 minut z powodu wypadku na OS2.
Nie zdążyli skomasować wszystkich na serwisie i niestety musiało to być
zrobione przed startem naszego odcinka. Zawodnicy po otrzymaniu informacji od
nas nieźle się wkurzyli, ale niestety nic nie mogli zrobić. Po upłynięciu 20
minut wszystko już ruszyło zgodnie z planem i na szczęście nie było żadnych
przerw.
Najszczęśliwsza okazała się trzecia pętla, która przebiegła bez żadnych
problemów i zakłóceń.
Pogoda na rajdzie dopisywała od samego początku i można było zażyć kąpieli
słonecznej w upalnej temperaturze. Humory dopisywały od samego rana i jak to na
PKC-u było miło i sympatycznie. Odwiedziny kolegów z BK przyniosły kolejne
salwy śmiechu :)
Po posprzątaniu odcinka i zdaniu całego sprzętu udaliśmy się do biura rajdu
po nasze licencje i książeczki i można było wyruszyć w drogę powrotną do domu.
Kolejna runda RSMŚl przeniesie nas do województwa małopolskiego za sprawą 4
Rajdu Ziemi Bocheńskiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz