niedziela, 3 stycznia 2016

Plany, plany, plany...

Jak to zawsze bywa z początkiem roku człowiek robi sobie różne plany, a potem w ciągu roku różnie to bywa.

Moje tegoroczne plany dotyczą wędrówek po górach, bo w 2015 roku był tylko jeden! wypad w góry. Masakra! Także w tym roku postanowiłam zdecydowanie więcej połazić po ukochanym Beskidzie :)
To jest mój najważniejszy plan ;)

Takie trochę pośrednie plany to zacząć się gimnastykować, bo jakoś ciągle zaczynam i nie potrafię wytrwać, a muszę się trochę porozciągać, bo mam siedzącą pracę. Kolejna rzecz to z powrotem powracam na rajdach jako sędzia, bo jakoś jako pilot się nie widzę. Fajna była przygoda, ale skończyła się wraz z Rajdem Cieszyńska Barbórka :) I jeszcze jedna rzecz to nauczyć się trochę lepiej robić zdjęcia, którymi można by było się pochwalić ;)

Zobaczymy co uda mi się z tego wszystko zrealizować.

Brak komentarzy: