sobota, 30 maja 2015
Tort urodzinowy
Mój tort urodziny planowałam wcześniej i cały czas miałam różne koncepcje, ale w końcu stanęło na tym co na zdjęciu :)
Ciasto to ciemny biszkopt przełożony dwiema masami - jedna waniliowa, a druga truskawkowa. Wszystko to obłożyłam fondantem. Kokarda i gwiazdki również wycięłam z fondantu.
Gościom bardzo smakowało i się podobało.
poniedziałek, 25 maja 2015
Ciasto Shrek
Składniki na 12 porcji
2 łyżki zaparzonej herbaty
Biszkopt: sól, 6 jajek, po 1 szklance cukru i mąki ziemniaczanej, 1/2 szklanki mąki pszennej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 opakowanie cukru waniliowego, 1 łyżka octu, 2 łyżeczki kakao
Zielony krem: po 1 opakowaniu budyniu waniliowego oraz galaretki kiwi (u mnie była agrestowa), 2 i 1/2 szklanki zielonego nektaru (ja dałam Kubusia)
Biały krem: 2 szklanki kremówki, po 1 opakowaniu galaretki wiśniowej i "Śmietan-fiksu", 2 łyżeczki cukru pudru
Ze składników na biszkopt zrobić ciasto i piec je ok. 25 minut (u mnie to było 35 minut) w temperaturze 180oC. Po ostudzeniu blat nasączyć herbatą.
Na nektarze ugotować budyń, wymieszać z galaretką kiwi i wyłożyć na biszkopt.
Kremówkę ubić z cukrem pudrem i "Śmietan-fiksem". Połączyć z tężejącą galaretką wiśniową. Wyłożyć na krem. Ozdobić np kandyzowaną wiśnią.
sobota, 23 maja 2015
Sezon turystyczny
Mój sezon turystyczny w tym roku jakoś się opóźnia i nie wiem kiedy go
rozpocznę. Miałam wielką ochotę iść na Kamienny 1 maja, ale pogoda za oknem nie
zachęcała do wędrówek, a w końcu rozpadało się na dobre i nie było marszu...
W następny weekend miała być kolejna przymiarka do wypadu górskiego, ale sprawy rodzinne sprawiły, że nawet przymiarki nie było.
Myślę, że w maju już mi się nie uda połazić po górach, ale po cichu liczę na to, że w kolejnych miesiącach uda mi się pochodzić po naszym Beskidzie...
Na razie pozostaje mi spoglądanie na góry z balkonu ;)
W następny weekend miała być kolejna przymiarka do wypadu górskiego, ale sprawy rodzinne sprawiły, że nawet przymiarki nie było.
Myślę, że w maju już mi się nie uda połazić po górach, ale po cichu liczę na to, że w kolejnych miesiącach uda mi się pochodzić po naszym Beskidzie...
Na razie pozostaje mi spoglądanie na góry z balkonu ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)