sobota, 22 września 2012

58 Rajd Wisły 14-15.09.2012

W tym roku nie było cieszyńskiego odcinka. Kierownikiem był Marcin Kobryń i mieliśmy mu pomóc. Z tatą zostaliśmy poproszeni o zrobienie PKC-u :) Od razu zapowiedziałam, że będzie nas trójka, bo chciałam jeszcze Klaudię ;) Także Marcin się musiał zgodzić albo szukać kogoś innego na nasze miejsce. Jak się później okazało z A. Cieszyńskiego jechało nas w sumie 17 osób. Część była w ekipie sportowej, a część w zabezpieczeniu. Pogoda się nam udała, choć słonko się chyba na nas pogniewało, bo tak nieśmiało świeciło. Za to wiatr to po prostu się w nas "zakochał" :) 

Pierwszy przejazd odcinka niestety to był wolny przejazd, bo policja nie wyraziła zgody, ponieważ brakło 3 osób. Zawodnicy byli zawiedzeni i my również, ale niestety z władzą nie wygrasz. Na szczęście kolejne dwa przejazdy już poszły. Byliśmy na OS 2 i szczerze powiedziawszy mieliśmy niezły przegląd załóg po 1 OS, który zbierał niesamowite żniwo. Za każdym razem przyjeżdżało mniej załóg. Jak się później okazało z 54, które wystartowały tylko 32 osiągnęły metę. Można powiedzieć, że rajd nie powinien być trudny, bo nie jechał po górskich, krętych odcinkach, a jednak pokazał, że każde warunki są trudne.

Po skończeniu i posprzątaniu odcinka udaliśmy się do biura rajdu, żeby się rozliczyć i podbić książeczki sędziowskie. Trochę nam to trwało, ale w końcu się udało i mogliśmy na spokojnie wrócić do domku.

Dziękuję Klaudia za to, że zgodziłaś się być z nami i naszym kierowcą, a także za świetnie spędzony czas w Twoim towarzystwie. Dzięki wielkie :*

które w klasyfikacji generalnej i klubowej są zawieszone, ponieważ załoga Ogryzek/Cieślar złożyła protest, który rozstrzygnie GKSS.

wtorek, 11 września 2012

1 Rajd Katowicki 09.09.2012

1 Rajd Katowicki to VI runda RSMŚl. Impreza składała się z 3 Odcinków Specjalnych pokonywanych trzykrotnie. 1 OS był miejski, 2 OS to oczyszczalnia, a 3 OS to teren MPGK-to był nasz. Jak zawsze mamy ostatni odcinek. Zabezpieczenie było bardzo fajne, bo na teren firmy nikt nie miał wstępu i można było na spokojnie pracować. Ja już tradycyjnie miałam PKC z tatą. Klaudia z Januszem byli na STOPie, a pani Milusia z wujkiem na STARCIE. 
Przed imprezą było trochę czasu, więc wybrałyśmy się z Klaudią na plotki :) Dawno się nie widziałyśmy także miałyśmy sporo do obgadania :) 
Imprezę zaliczam do udanych, choć było trochę niedociągnięć. Co najważniejsze obyło się bez poważnych wypadków i przebiegało w miarę czysto, choć nasz odcinek był trochę skomplikowany i niestety było sporo opóźnień. Trochę to było denerwujące, ale niestety trzeba było to przeżyć ;)

Dziękuję wszystkim za miło spędzony czas i świetnie wykonaną pracę :)
Do zobaczenia na kolejnym rajdzie.