W tym roku
nie było cieszyńskiego odcinka. Kierownikiem był Marcin Kobryń i mieliśmy mu
pomóc. Z tatą zostaliśmy poproszeni o zrobienie PKC-u :) Od razu
zapowiedziałam, że będzie nas trójka, bo chciałam jeszcze Klaudię ;) Także
Marcin się musiał zgodzić albo szukać kogoś innego na nasze miejsce. Jak się
później okazało z A. Cieszyńskiego jechało nas w sumie 17 osób. Część była w
ekipie sportowej, a część w zabezpieczeniu. Pogoda się nam udała, choć słonko
się chyba na nas pogniewało, bo tak nieśmiało świeciło. Za to wiatr to po
prostu się w nas "zakochał" :)
Pierwszy
przejazd odcinka niestety to był wolny przejazd, bo policja nie wyraziła zgody,
ponieważ brakło 3 osób. Zawodnicy byli zawiedzeni i my również, ale niestety z
władzą nie wygrasz. Na szczęście kolejne dwa przejazdy już poszły. Byliśmy na
OS 2 i szczerze powiedziawszy mieliśmy niezły przegląd załóg po 1 OS, który
zbierał niesamowite żniwo. Za każdym razem przyjeżdżało mniej załóg. Jak się
później okazało z 54, które wystartowały tylko 32 osiągnęły metę. Można
powiedzieć, że rajd nie powinien być trudny, bo nie jechał po górskich, krętych
odcinkach, a jednak pokazał, że każde warunki są trudne.
Po skończeniu i posprzątaniu odcinka udaliśmy się do biura rajdu, żeby się rozliczyć i podbić książeczki sędziowskie. Trochę nam to trwało, ale w końcu się udało i mogliśmy na spokojnie wrócić do domku.
Dziękuję Klaudia za to, że zgodziłaś się być z nami i naszym kierowcą, a także za świetnie spędzony czas w Twoim towarzystwie. Dzięki wielkie :*
które w
klasyfikacji generalnej i klubowej są zawieszone, ponieważ załoga
Ogryzek/Cieślar złożyła protest, który rozstrzygnie GKSS.