W niedzielę
odbyła się pierwsza impreza organizowana przez Automobilklub Cieszyński. Był to
Mini Sprint zaliczany do cyklu o Puchar Prezesa Automobilklubu Cieszyńskiego.
Zawodnicy dopisali, bo stawiło się ich na starcie 40. Pogoda nie za bardzo
dopisała, ale najważniejsze, że nie było takich baaaaardzo dużych mrozów :) Jak
zawsze robiłam co innego niż miałam :) Rano z Angelą i panią Milusią zrobiłyśmy
OA, a potem z Adamem byłam na szykanie, choć w pierwotnej wersji miał być
Start/Meta. Na jedno dobrze, bo nie zmarzły mi tak ręce :) Zawodnicy jeździli
po 3 przejazdy i najszybszy łączny czas wygrywał. Oczywiście nie obyło się bez
kar za potrącenie szykany, ale to były sporadyczne wypadki.
Imprezę
uważam za udaną mimo, że były lekkie braki w obsadzie punktów, ale dawaliśmy
sobie radę nawet w gorszych przypadkach także nie było źle ;)
W pierwszą
niedzielę marca odbędą się kolejne zawody zaliczane do cyklu. Mam nadzieję, że
pogoda wtedy będzie zdecydowanie lepsza jeśli chodzi o temperaturę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz