wtorek, 29 listopada 2011

37 Rajd Cieszyńska Barbórka 18-19.11.2011


W końcu w kalendarzu pojawił się listopad i mój ukochany rajd :)
Nie ważne, że zawsze wymarznę. Ważne są emocje na trasie jakie towarzyszą temu rajdowi i ludzie, którzy go tworzą. To mój domowy rajd, na który w przeszłości zjawiała się cała czołówka mistrzostw polski. W tym roku była za to cała czołówka RPP, bo u nas miało się okazać kto jakie miejsce zajmie na koniec sezonu.
Pogoda tym razem dopisała i wysłuchała modlitw organizatorów co by było sucho i słonecznie. Z tym słonkiem może tak do końca nie było dobrze, ale najważniejsze, że nie było śniegu. Trasa prowadziła przez tereny górzyste i kibice mieli niesamowitą frajdę z widowiskowej jazdy kierowców. Sami zawodnicy byli bardzo zadowoleni z trasy rajdu, a sam pan Maciej Wisławski w telewizji TVN Turbo przyznał, że odcinki rajdu nadają się na mistrzostwa świata :) Przyznał również pan Maciek, że trasa rajdu była świetną nauka dla młodych zawodników.

W piątek byłam na zapoznaniu. Wystałam samotna te 6 godzin i myślałam, że pojadę sobie do domku, a tu psikusa mi zrobili i jeszcze byłam na BK do godziny 19. Na szczęście nie byłam sama tylko z Klaudią i Iwoną także czas przeleciał szybciutko mimo, że zimno już było jak nie wiem co. Dałyśmy radę i z tego jestem zadowolona :)
A w sobotę rajd, który rozpoczął się bardzo wcześnie, bo pobudką o 5 rano. Było ciemno i nie za bardzo chciało mi się wstawać, ale zwyciężyła świadomość, że to dzień rajdu :)
Tradycji i tym razem stało się zadość i z tatą mieliśmy start i metę rajdu. Do pomocy mieliśmy Adama i Janusza, którym serdecznie chcę podziękować, bo sami byśmy rady nie dali szczególnie z bramą. Dzięki temu, że mieliśmy kierowców i wszystko sprawnie nam poszło mogliśmy się udać na jakiś odcinek po starcie rajdu, bo do mety było dużo czasu.




Wybraliśmy Kubalonkę, gdzie było fantastyczne wyjście z lasu przez parking na asfalt w kierunku zameczku.
Na Kubalonce spotkałam naszych sędziów, gdzie mieli dużo kibiców i jak się później okazało też dużo kłopotów z nimi. A na Kubalonce pogoda zimowa :) Las niesamowicie oszroniony, mgła i zimno.
Z tatą, Adamem i Januszem pooglądaliśmy czołówkę i niestety trzeba się było zwijać, bo w Ustroniu na rynku trzeba było przygotować metę. Po ustawieniu bramy poszliśmy się trochę ogrzać do hotelu, gdzie mieściło się biuro rajdu.




Po godzinie 16 pierwsi zawodnicy zjechali się na metę. Zwycięską załogą okazała się załoga Jerzy Tomaszczyk/Łukasz Włoch Honda Civic, którzy uzyskali +1:13,9 przewagi nad drugą załogą Łukasz Byśkiniewicz/Maciej Wisławski Ford Fiesta. Trzecie miejsce zajęła załoga Radosław Raczkowski/Mariusz Kosiński Honda Civic. Po przyjechaniu ostatniej załogi na metę mogliśmy posprzątać i udać się do biura. Tam spotkałam się ze wszystkimi sędziami, którzy już się grzali i tajali :)

Rajd się udał co do tego nie ma wątpliwości :) Tak pozytywne opinie ze strony zawodników i obserwatorów, które słyszeliśmy bardzo pozytywnie wpływają na to, żeby robić w przyszłym roku rajd. Może z podobnymi trasami w górzystym terenie, które tak bardzo się podobały :)

wtorek, 15 listopada 2011

Sebastien Loeb po raz 8 Mistrzem Świata


Wszystko rozstrzygnęło się dopiero na Rajdzie Wielkiej Brytanii, gdzie po odpadnięciu najgroźniejszego konkurenta Mikko Hirvonena Sebatien Loeb mógł się cieszyć z tytułu mistrzowskiego. Mimo wszystko Loeb nie przypieczętował tytułu zwycięstwem w rajdzie, ponieważ na dojazdówce miał zderzenie z cywilnym samochodem. Jak się później okazało jechał nim fan Loeba.

W tym roku mistrzostwa świata nie były monotonne jak w poprzednich latach, ponieważ do walki o tytuł włączyło się wielu zawodników i nie zawsze wygrywał Loeb. Zwycięstwa odnosili Hirvonen, Ogier, Latvala. Również Peter Solberg mieszał w czołówce co dodawało emocji w rywalizacji kierowców o każdy najmniejszy punkcik do klasyfikacji.


Dla nas Polaków emocji również nie zabrakło za sprawą Michała Kościuszki z Maciejem Szczepaniakiem startujących Mitsubishi Lancerem w PWRC. Nasza załoga zajęła trzecie miejsce w tym cyklu co jest ich wielkim sukcesem. Jak sam Michał Kościuszko przyznał w jednym z wywiadów "należy walczyć do samego końca, bo to się opłaca". Potwierdził to ostatni rajd - Rajd Wielkiej Brytanii, gdzie właśnie tu rozstrzygały się miejsca na podium. Dzięki walce do ostatniego kilometra udało się osiągnąć podium na koniec sezonu.

poniedziałek, 14 listopada 2011

Mini Sprinty w Kaczycach

W tym roku postanowiliśmy zorganizować cykl trzech mini sprintów o Puchar Prezesa Automobilklubu
Cieszyńskiego. Jako, że chłopaki i dziewczyny lubią sobie poszaleć postaraliśmy się, aby było to zgodne z prawem :) 
Na terenie po byłej kopalni Morcinek w Kaczycach jest parking, który idealnie się do tego nadawał. Nasz kolega Marcin podjął się dyrektorowania wszystkich trzech imprez i wymyślenia takich tras by za każdym razem była inna. W każdym sprincie był podział na trzy klasy. W każdej z tych klas wyłonione zostało podium, za które zawodnicy dostali po pamiątkowym pucharze. 
Na zakończenie cyklu zostali wyłonieni najszybsi, którzy zostali uhonorowani pamiątkowymi pucharami dla mistrza mini sprintu. Uroczyste wręczenie pucharów nastąpiło przy okazji Rajdu Cieszyńskiej Barbórki. Jednym z wręczających był Mistrz Polski Kajetan Kajetanowicz. 

Odzew był bardzo pozytywny dlatego w przyszłym roku również planujemy imprezy dla amatorów, aby na drogach było bezpieczniej. Myślę, że takie imprezy są potrzebne i mam nadzieję, że PZM będzie bardziej przychylny organizatorom w planowaniu i organizowaniu takich imprez.