środa, 1 lipca 2009

66 Rajd Polski



Udało się! Byłam, zobaczyłam i czekam na następny raz. Takich wrażeń nie zapomina się do końca życia ;) Samochody WRC to jest coś. Te maszyny pięknie latały na hopach, cudownie wchodziły bokami w zakręty w tym niepokonany jest Peter Solberg jego jazda to jest majstersztyk.





Pogoda co prawda nie była słoneczna, ale to nie przeszkodziło nam udać się na Mazury w poszukiwaniu ekstremalnych wrażeń w spotkaniu z kibicami. Opuszczaliśmy Śląsk w ulewie, a witaliśmy Mazury zachmurzone. Przez 2 dni było zachmurzone, ale nie lało. Dopiero w ostatnim dniu zmagań kierowców rajdowych wyszło upragnione słoneczko i wszyscy poprzebieraliśmy się do krótkich spodenek by się trochę opalić, a było gdzie, bo dookoła łąka pełna maków ;) Nasza praca sędziów na marne nie poszła, bo obyło się bez odwoływania odcinków, choć kibice byli różni. Jedni słuchali, inni mniej, a reszta w ogóle. Niestety z tym to się liczyliśmy. Pogadaliśmy z kibicami po angielsku (trzeba mi się podciągnąć na przyszłą eliminację w Polsce), czesku i polsku. Czesi to w ogóle byli najlepsi zagraniczni kibice takich to bym mogła mieć każdego dnia; oni wiedzą po co przychodzą na rajd, gdzie mają stać i kogo słuchać. Polacy byli jak zawsze różni, ale to jest norma :)





Rywalizacja kierowców była zacięta od pierwszego do ostatniego odcinka specjalnego. Ciekawsza się zrobiła, gdy Loeb na OS4 uderzył w pieniek i już się nie liczył w rogrywce. Hirvonen swoją jazdą zasłużył sobie na zwycięstwo w rajdzie. Największy pechowiec to Latvala, który na Super Odcinku na torze w Mikołajkach uderzył w barierę przed metą i nie ukończył rajdu. Z naszych zawodników najlepiej spisał się Krzysztof Hołowczyc, który zakończył rajd na 6 miejscu i pokazał, że jeszcze wie jak się jeździ samochodem WRC. Hołowczyc otrzymał prestiżową nagrodę Abu Dhabi Spirit of the Rally będącą wyróżnieniem za znakomitą jazdę i bardzo dobry wynik sportowy podczas ORLEN Platinum 66. Rajdu Polski, ósmej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). W juniorach Michał Kościuszko nie ukończył rajdu choć prowadził przez cały czas i wszyscy czekali na jego zwycięstwo w "swoim" rajdzie. W grupie N bracia Bębenkowie zajęli 1 miejsce, a załoga Sztuka/Cieślar 2 miejsce także akcent cieszyński był w MŚ :)





My sędziowie stacjonowaliśmy w Pięknej Górze niedaleko Giżycka. Była to bardzo dobra baza dojazdowa na nasze odcinki. Spaliśmy w bardzo fajnych domkach, z prysznicem i ciepłą wodą. Wieczorami nie obyło się bez wspólnych pogawędek, wygłupów, śmiechów, a nawet był grill :)





Rajd Polski minął i trzeba wrócić do codzienności i pracy, bo następny wypad na rajd dopiero w sierpniu na kolejną rundę MP, czyli Rajd Rzeszowski.

Brak komentarzy: