Udało się! Byłam, zobaczyłam i czekam na następny raz.
Takich wrażeń nie zapomina się do końca życia ;) Samochody WRC to jest coś. Te
maszyny pięknie latały na hopach, cudownie wchodziły bokami w zakręty w tym
niepokonany jest Peter Solberg jego jazda to jest majstersztyk.

Pogoda co prawda nie była słoneczna, ale to nie
przeszkodziło nam udać się na Mazury w poszukiwaniu ekstremalnych wrażeń w
spotkaniu z kibicami. Opuszczaliśmy Śląsk w ulewie, a witaliśmy Mazury
zachmurzone. Przez 2 dni było zachmurzone, ale nie lało. Dopiero w ostatnim
dniu zmagań kierowców rajdowych wyszło upragnione słoneczko i wszyscy
poprzebieraliśmy się do krótkich spodenek by się trochę opalić, a było gdzie,
bo dookoła łąka pełna maków ;) Nasza praca sędziów na marne nie poszła, bo
obyło się bez odwoływania odcinków, choć kibice byli różni. Jedni słuchali,
inni mniej, a reszta w ogóle. Niestety z tym to się liczyliśmy. Pogadaliśmy z
kibicami po angielsku (trzeba mi się podciągnąć na przyszłą eliminację w
Polsce), czesku i polsku. Czesi to w ogóle byli najlepsi zagraniczni kibice
takich to bym mogła mieć każdego dnia; oni wiedzą po co przychodzą na rajd,
gdzie mają stać i kogo słuchać. Polacy byli jak zawsze różni, ale to jest norma
:)

Rywalizacja kierowców była zacięta od pierwszego do
ostatniego odcinka specjalnego. Ciekawsza się zrobiła, gdy Loeb na OS4 uderzył
w pieniek i już się nie liczył w rogrywce. Hirvonen swoją jazdą zasłużył sobie
na zwycięstwo w rajdzie. Największy pechowiec to Latvala, który na Super
Odcinku na torze w Mikołajkach uderzył w barierę przed metą i nie ukończył
rajdu. Z naszych zawodników najlepiej spisał się Krzysztof Hołowczyc, który
zakończył rajd na 6 miejscu i pokazał, że jeszcze wie jak się jeździ samochodem
WRC. Hołowczyc otrzymał prestiżową nagrodę Abu Dhabi Spirit of the Rally będącą
wyróżnieniem za znakomitą jazdę i bardzo dobry wynik sportowy podczas ORLEN
Platinum 66. Rajdu Polski, ósmej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). W
juniorach Michał Kościuszko nie ukończył rajdu choć prowadził przez cały czas i
wszyscy czekali na jego zwycięstwo w "swoim" rajdzie. W grupie N
bracia Bębenkowie zajęli 1 miejsce, a załoga Sztuka/Cieślar 2 miejsce także
akcent cieszyński był w MŚ :)

My sędziowie stacjonowaliśmy w Pięknej Górze niedaleko
Giżycka. Była to bardzo dobra baza dojazdowa na nasze odcinki. Spaliśmy w
bardzo fajnych domkach, z prysznicem i ciepłą wodą. Wieczorami nie obyło się
bez wspólnych pogawędek, wygłupów, śmiechów, a nawet był grill :)
Rajd Polski minął i trzeba wrócić do codzienności i pracy,
bo następny wypad na rajd dopiero w sierpniu na kolejną rundę MP, czyli Rajd
Rzeszowski.