niedziela, 19 lipca 2009

24 Rajd Karkonoski

W dniach 10-12 lipca w Kotlinie Jeleniogórskiej odbyła się 4 runda RSMP.
Bryan Bouffier wygrał Rajd Karkonoski, będąc jednocześnie najszybszym zawodnikiem drugiego dnia. Tomasz Kuchar na ostatnich oesach pożegnał się z kompletem punktów za drugi dzień i przeszło mu dosłownie koło nosa zwycięstwo w rajdzie.   Rozstrzygnięcie drugiego dnia nastąpiło tak jak się wszyscy spodziewali na ostatnim oesie. Z pasjonującej walki, jaką toczyli między sobą Tomasz Kuchar i Bryan Bouffier do ostatnich kilometrów, zwycięsko wyszedł Fracuz. Przed ostatnim przejazdem Wlenia Bouffier miał tylko jedną dziesiątą sekundy przewagi nad wrocławianinem. Pięciosekundowe zwycięstwo oesowe pozwoliło wygrać mu drugi dzień rajdu oraz zwyciężyć w klasyfikacji rajdu. Po dwóch dniach Bouffier był szybszy o 3.2 sekundy od Kuchara. Na szczególne uznanie zasługuje fakt, iż Bouffier pokonał wszystkich zawodników na ostatnim oesie jadąc bez czwartego biegu. Trzeci stopień podium zarówno w klasyfikacji drugiego dnia jak i rajdu uzupełnił Michał Sołowow. Czwarty po dwóch dniach zmagań jest Kajetanowicz, a z piątego miejsca cieszy się Radek Typa. Szóstym zawodnikiem w Karkonoszach został Protasov, który uplasował się przed Butrukiem, który ostatni oes pokonał na awarii.  

źródło: http://www.rallynews.pl/

niedziela, 5 lipca 2009

Rally Dos Sertoes

Motocykliści ORLEN Team zakończyli Rally Dos Sertoes, czwartą eliminację motocyklowych Mistrzostw Świata rajdów terenowych cross country. Podczas ostatniego etapu Jakub Przygoński dojechał do mety jako drugi, a Jacek Czachor był szósty. W klasyfikacji generalnej zawodnicy uplasowali się kolejno na 13. i 5. pozycji.
17. edycja Rally Dos Sertoes dobiegła końca. Zawodnicy przejechali 10 etapów. Początek eliminacji to problemy techniczne ORLEN Team. Jakubowi Przygońskiemu wybuchł silnik, a z motocykla Jacka Czachora ciekł olej. Silniki musiały zostać wymienione już po pierwszym etapie. Dobra strategia i wysokie pozycje na poszczególnych etapach pozwoliły jednak zawodnikom zdobyć punkty do Mistrzostw Świata. 

Jestem bardzo zadowolony z całego rajdu. Na etapach, gdzie nie miałem kłopotów technicznych, byłem zawsze w pierwszej trójce. Z pewnością zdobyłem tutaj bardzo duże doświadczenie. Widzę również swój ogromny postęp, ponieważ w zeszłym roku Ze Helio wygrywał ze mną prawie o 30 minut. Tym razem szliśmy łeb w łeb, co oznacza, że wystarczył jedynie rok, abym mógł poważnie konkurować z najszybszym zawodnikiem w Brazylii. Rajd był dla mnie szczęśliwy, zostałem sklasyfikowany w Mistrzostwach Świata, pomimo awarii i konieczności wymiany silnika. Będę miał zatem przyznane punkty do mistrzostw i dalej mogę walczyć o wysoką pozycjękomentował Jakub Przygoński.

Tegoroczny Rally Dos Sertoes okazał się udany dla Jacka Czachora. Kapitan ORLEN Team jechał przez wszystkie etapy bardzo równo i zajmował pozycje w pierwszej dziesiątce. Ostatecznie uplasował się na 5. miejscu w klasyfikacji generalnej. Dzisiejszy etap okazał się dla mnie niezwykle udany. Tylko 3 minuty dzieliły mnie wczoraj od mojego rywala, dlatego postanowiłem z nim dzisiaj ostro powalczyć. Udało mi się! Wyprzedziłem go i dzięki temu ostatecznie zająłem jego dotychczasowe, piąte miejsce. Ogólnie jestem bardzo szczęśliwy z całego rajdu. Zajmuję teraz drugą pozycję w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata, a Kuba jest piąty. Dzieli nas niewielka różnica punktów, także pozostajemy w grze. Będziemy walczyć o miejsca w pierwszej trójcerelacjonował Jacek Czachor. 

Zwycięzcą 17. edycji Rally Dos Sertoes wśród motocyklistów został Brazylijczyk José Hélio G. Rodrigues. 

W klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata, wśród motocyklistów prowadzi Ciril Despres – 72 punkty, 2. miejsce zajmuje Jacek Czachor – 51 punktów, a 3. miejsce Marc Coma – 47 punktów. Jakub Przygoński jest na 5. pozycji i posiada 40 punktów.


środa, 1 lipca 2009

66 Rajd Polski



Udało się! Byłam, zobaczyłam i czekam na następny raz. Takich wrażeń nie zapomina się do końca życia ;) Samochody WRC to jest coś. Te maszyny pięknie latały na hopach, cudownie wchodziły bokami w zakręty w tym niepokonany jest Peter Solberg jego jazda to jest majstersztyk.





Pogoda co prawda nie była słoneczna, ale to nie przeszkodziło nam udać się na Mazury w poszukiwaniu ekstremalnych wrażeń w spotkaniu z kibicami. Opuszczaliśmy Śląsk w ulewie, a witaliśmy Mazury zachmurzone. Przez 2 dni było zachmurzone, ale nie lało. Dopiero w ostatnim dniu zmagań kierowców rajdowych wyszło upragnione słoneczko i wszyscy poprzebieraliśmy się do krótkich spodenek by się trochę opalić, a było gdzie, bo dookoła łąka pełna maków ;) Nasza praca sędziów na marne nie poszła, bo obyło się bez odwoływania odcinków, choć kibice byli różni. Jedni słuchali, inni mniej, a reszta w ogóle. Niestety z tym to się liczyliśmy. Pogadaliśmy z kibicami po angielsku (trzeba mi się podciągnąć na przyszłą eliminację w Polsce), czesku i polsku. Czesi to w ogóle byli najlepsi zagraniczni kibice takich to bym mogła mieć każdego dnia; oni wiedzą po co przychodzą na rajd, gdzie mają stać i kogo słuchać. Polacy byli jak zawsze różni, ale to jest norma :)





Rywalizacja kierowców była zacięta od pierwszego do ostatniego odcinka specjalnego. Ciekawsza się zrobiła, gdy Loeb na OS4 uderzył w pieniek i już się nie liczył w rogrywce. Hirvonen swoją jazdą zasłużył sobie na zwycięstwo w rajdzie. Największy pechowiec to Latvala, który na Super Odcinku na torze w Mikołajkach uderzył w barierę przed metą i nie ukończył rajdu. Z naszych zawodników najlepiej spisał się Krzysztof Hołowczyc, który zakończył rajd na 6 miejscu i pokazał, że jeszcze wie jak się jeździ samochodem WRC. Hołowczyc otrzymał prestiżową nagrodę Abu Dhabi Spirit of the Rally będącą wyróżnieniem za znakomitą jazdę i bardzo dobry wynik sportowy podczas ORLEN Platinum 66. Rajdu Polski, ósmej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). W juniorach Michał Kościuszko nie ukończył rajdu choć prowadził przez cały czas i wszyscy czekali na jego zwycięstwo w "swoim" rajdzie. W grupie N bracia Bębenkowie zajęli 1 miejsce, a załoga Sztuka/Cieślar 2 miejsce także akcent cieszyński był w MŚ :)





My sędziowie stacjonowaliśmy w Pięknej Górze niedaleko Giżycka. Była to bardzo dobra baza dojazdowa na nasze odcinki. Spaliśmy w bardzo fajnych domkach, z prysznicem i ciepłą wodą. Wieczorami nie obyło się bez wspólnych pogawędek, wygłupów, śmiechów, a nawet był grill :)





Rajd Polski minął i trzeba wrócić do codzienności i pracy, bo następny wypad na rajd dopiero w sierpniu na kolejną rundę MP, czyli Rajd Rzeszowski.