Tym razem rajd odbył się na nadmorskich szutrach, które były
ciężkie dla wielu kierowców. Kajetan tym razem był troszkę wolniejszy od swych
konkurentów i pierwszy dzień rywalizacji zakończył na 6 miejscu. Drugi z
reprezentantów Automobilklubu Cieszyńskiej Łukasz Sztuka ze Zbyszkiem Cieślarem
zajęli 9 miejsce. Dzień drugi to zmagania od nowa, bo punkty liczą się osobno
za każdy dzień. Kajetan podniósł się o jedno miejsce natomiast Łukasz wycofał
się po awarii silnika.
Leszek Kuzaj
został nieoficjalnym zwycięzcą Rajdu Lotos pewnie wygrywając oba dni zmagań i
cały rajd. Dzięki zwycięstwom zapisał na swoje konto 35 punktów. Bryan Bouffier
był drugi - i został prowizorycznym liderem klasyfikacji RSMP. Kajetan
Kajetanowicz ostatecznie ukończył swój występ na 5. miejscu. Warto zauważyć, że
podczas morderczej imprezy połowa zgłoszonych załóg skorzystała z SupeRally.
Wypowiedź Kajetana na mecie: - Bardzo wymagające odcinki, zresztą tak jak wczoraj. Na ostatnim oesie
była bardzo fajna partia, pięć kilometrów w lesie, takie odcinki jak w Anglii,
nic nie widać, dużo ciasnych zakretów, krótkie proste - najdłuższa może z 80 m.
Pięka sprawa. Dziś było znacznie lepiej niż wczoraj, dochodzimy do ładu z samym
sobą i z samochodem. Jest coraz lepiej, zapowiadałem, że tak będzie i cieszę
się, że się udało. Poszliśmy w dobrą stronę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz