Wyścig,
który dla wielu ekip był domowym występem przed własną publicznością przebiegł
bez większych problemów, a jedynymi kierowcami, którzy nie ukończyli go byli
Heikki Kovalainen i Sebastien Bourdais. W połowie wyścigu Francuz wjechał w
tylną lewą opnę Fina, a po wizycie obu w boksach, kilka okrążeń później obaj
wycofali się z wyścigu.
Robert
Kubica startując mocno zatankowanym bolidem, po raz kolejny stracił kilka
pozycji na starcie i przez większość wyścigu ścigał się w okolicy 13 pozycji.
Podczas gdy wszyscy kibice liczyli na ewentualną strategię jednego postoju w
boksach, inżynierowie BMW Sauber najpierw nieco wcześniej wezwali go do boksów
na pierwsze tankowanie, a później na 12 okrążeń przed metą Polak ponownie
został wezwany na aleję serwisową nie mając większych szans na dobry rezultat.
Ostatecznie Robert Kubica przekroczył linię mety na 13 pozycji, do ostatnich
metrów walcząc z kierowcami Renault- jadącym przed Polakiem Nelsonem Piquet
oraz atakującym z tyłu, dwukrotnym mistrzem świata Fernando Alonso.
Robert Kubica „To
był bardzo trudny wyścig dla mnie. Startując z 12 pozycji było oczywiste, że w
normalnych warunkach wiele osiągnąć nie możemy, z tego powodu zdecydowaliśmy
się podjąć ryzyko i wystartować z mocno zatankowanym bolidem i na twardych
oponach. Nie opłaciło się, ponieważ miałem duże problemy z rozgrzaniem opon na
starcie i straciłem pozycję. Musimy zaakceptować, że 13 pozycja to wszystko co
dzisiaj mogliśmy zrobić.”
źródło: http://www.formula1.pl/